Kambodża 12.2014

Nasza wycieczka do Kambodży w grudniu 2014 roku trwała 2 tygodnie.
Na początku wylądowaliśmy w tajlandzkim Bangkoku, skąd potem busem przejechaliśmy przez granicę do Siem Reap.
Żeby nie tracić czasu w Bangkoku zaczęliśmy od zwiedzania największej buddyjskiej świątyni -Wat Po. Leży tam na łożu śmierci pozłacany Budda, który mierzy ponad 45 metrów. Wokół są chedi (wieże świątynne) i budynki, gdzie mieszkają mnisi, a wszystkiego pilnują kamienni strażnicy.
bk-dowietnamu.pl-5 bk-dowietnzm.pl3 bk-dowietnAmu.pl13st bk-dowietnamu.pl-6 bk-dowietnamu.pl-4
Ze stolicy Tajlandii autem przejechaliśmy do Kambodży, a dokładnie do Siem Reap – kilka kilometrów od słynnego Angkoru. Wczesna pobudka i jedziemy tuk-tukiem do najsłynniejszej świątyni, czyli do Angkor Wat. Wśród tłumu turystów czekamy na wschód słońca.
dowietnamu.pl9 dowietnamu.pl10
Przez dwa dni w kambodżańskim Angkorze oglądaliśmy świątynie. Są bardzo różne pod względem wielkości, zdobień, okresu powstania, ilości turystów, czy stanu zachowania. Wybraliśmy kilka najbardziej charakterystycznych: Angkor Thom, Pre Rup, Ta Som, Bantea Srei, Bakong, Neah Preah, Ta Prohm, Prasat Kravan, Góra Bakheng i oczywiście na koniec najsłynniejsza Angkor Wat. Żar leje się z nieba, ale na tuk-tuku wieje przyjemny wietrzyk. Jest pięknie!
fb-dowietnamu.pl222 _dowietnamu.pl222 fb-dowietnamu.pl88 _dowietnamu.pl255 www.dowietnamu.pl _dowietnamu.pl244 fb-dowietnamu.pl44 _dowietnamu.pl277
Prócz angkorskich świątyniach jest tam też jeszcze jedna duża atrakcja: Tonle Sap. Jest to największe jezioro w tej części świata, które w porze deszczowej jest jeszcze 4-5 raz większe niż w porze suchej. Pożyczyliśmy więc łódkę i płyniemy do zalanej wsi i zalanego lasu, gdzie pływamy dwuosobowymi czółnami.
_MG_dowietnamu.pl1111 _MG_dowietnamu.pl33 _MG_dowietnamu.pl222 _MG_dowietnamu.pl111
Po kilku dniach spędzonych w otoczeniu kamiennych świątyń Angkoru pojechaliśmy do stolicy Kambodży Phnom Penh, gdzie znajdują się miejsca pamiętające tragiczne losy mieszkańców tego kraju. W Tuol Slang Czerwoni Khmerzy więzili i torturowali swoich rodaków, a na Polach Śmierci zabijali ich. I tylko dlatego, że w chorej głowie Pol Pota zrodził się pomysł na stworzenie kraju rolniczego, gdzie nie będzie szkół, banków, szpitali, pieniędzy, religii i wszyscy będą mieszkać i pracować na wsi.

historia Pol Pota i Czerwonych Khmerów

Na zdjęciach: zamordowani przez Czerwonych Khmerów, więzienie Tuol Slang, z Bou Meng – jedna z 12 osób (z 17 tys. uwięzionych), która ocalała w Tuol Slang, drzewo o które zabijano małe dzieci trzymając je za nóżki na Polach Śmierci, gumeczki upamiętniające ofiary, stupa z kilkoma tysiącami czaszek i kości zabitych.
13dowietnamu.pl1 11dowietnamu.pl1 10dowietnamu.pl1 6dowietnamu.pl1 5dowietnamu.pl1 3dowietnamu.pl1


Po stolicy Kambodży poruszaliśmy się tuk tukami. – W Kambodży jest czyste powietrze, ale w stolicy bardzo się kurzy i trochę śmierdzi. Proszę ubierz to. – powiedział nasz kierowca tuk tuka i wręczył nam maseczki.
W kambodżańskich miastach korzystaliśmy tylko z tuk tuka. Jego dach osłania przed słońcem, a dzięki temu że tuk tuki nie mają okien, jest przyjemny powiew wiatru. W czasie naszej wycieczki do Kambodży niebo przez cały czas było bezchmurne, słońce więc mocno grzało. Temperatura często przekraczała 32 stopnie.
Prócz więzienia i Pól Śmierci w Phnom Penh zwiedzaliśmy Pałac Królewski, Srebrną Pagodę, Wat Phnom, Wat Ounalom, a na koniec Russian Market.
14dowietnamu.pl-1 2-www.dowietnamu.pl-11 1dowietnamu.pl12 2-www.dowietnamu.pl-21
Stolica Kambodży nocą.
3-www.dowietnamu.pl-11 3-www.dowietnamu.pl-33
Na kilka dni pojechaliśmy na wybrzeże Kambodży, na krótki odpoczynek do miejscowości Sihanoukville. Popłynęliśmy stamtąd na Koh Rang Samloem – wyspę w Zatoce Tajlandzkiej. Cudowne, spokojne miejsce, z niewielką ilością turystów. Do tego biały i miękki piasek na plaży, a woda ciepła prawie jak w domowej wannie. I duuuużo słońca.
www.dowietnamu.pl261 www.dowietnamu.pl241 www.dowietnamu.pl221 www.dowietnamu.pl301 www.dowietnamu.pl311 www.dowietnamu.pl361
Sihanoukville to miejsce, gdzie nie tylko są białe plaże, ciepłe morze, pyszne jedzenie, czy knajpki na plaży. Są tam też pagody, które warto zobaczyć, a zwłaszcza dwie: Wat Leu i Wat Krom. Pierwsza położona jest na wierzchołku góry, skąd rozpościera się widok na całe miasto, Zatokę Tajlandzką i pobliskie wyspy. Wat Krom natomiast znajduje się w parku. Mieszkają tu mnisi buddyjscy, którzy mają na swoim terenie szkołę, oraz pagodę wokół której poustawiane są rzeźby, stupy, altanki. Nad wszystkim unosił się dym palonych liści i śmieci, co dało niepowtarzalny klimat.
www.dowuetnamu.pl551 www.dowietnamu.pl441 www.dowietnamu.pl521 www.dowietnamu.pl461
Czas w Sihanoukville upłynął nam leniwie.
www.dowietnamu.pl401 www.dowietnamu.pl411 www.dowietnamu.pl571 www.dowietnamu.pl581
Ostatni dzień naszej wyprawy spędziliśmy w stolicy Tajlandii, w Bangkoku. Czas do obiadu poświęcamy na zwiedzanie. Najpierw kierujemy się do najważniejszego miejsca dla Tajów, czyli do Pałacu Królewskiego. Mnogość różnorodnych budowli, precyzja zdobień, intensywne kolory i przepych robią duże wrażenie, zwłaszcza Świątynia Szmaragdowego Buddy. Dalej zatrzymujemy się w Wat Suthat, gdzie zaskakuje nas widok kilkudziesięciu mnichów siedzących wokół pagody z olbrzymim medytującym Buddą. Na koniec tego gorącego popołudnia (ponad 33 st. C) wchodzimy na Złotą Górę, skąd mamy panoramę Bangkoku.
bk-dowietnamu.pl-2 _www.dowietnamu.pl-031 _www.dowietnamu.pl-041 _www.dowietnamu.pl-061 _www.dowietnamu.pl-091 _www.dowietnamu.pl-051
Nie można powiedzieć, że w ciągu tych dwóch tygodni zwiedziliśmy całą Kambodżę, ale było dość intensywnie: Siem Reap, Angkor, jezioro Tonle Sap, Phnom Penh, Pola Śmierci, Sihanoukville i Bangkok w Tajlandii. Jeździliśmy tuk-tukami po najbardziej znanych świątyniach w Azji, płynęliśmy czółnem po zalanym lesie, karmiliśmy krokodyle, jedliśmy larwy, węże, żaby i pająki. Pływaliśmy w Zatoce Tajlandzkiej, piliśmy drinki z wiader, jeździliśmy na słoniach, a niektórzy nawet spadli z drabiny. I tańczyliśmy na najbardziej rozrywkowej ulicy w Siem Reap, czyli na Pub Street. A wszystko to w Bożonarodzeniowej otoczce.
m-dowietnamu.pl_ m-dowietnamu.pl_-4 m-dowietnamu.pl_-3

     Kambodża zachwyciła mnie, zauroczyła i zafascynowała pełną gamą doznań: spacer pośród świątyń Angkor z perłą Angkor Wat (chociaż największe wrażenie zrobiła na mnie świątynia Angkor Thom), przejażdżka na słoniu ku zachodzącemu słońcu, poznanie życia nad jeziorem Tonle Sap, wycieczka czółnami po zatopionym lesie, mrożące krew w żyłach karmienie krokodyli, poznanie tragicznej, krwawej historii panowania Czerwonych Khmerów podczas zwiedzania muzeum ludobójstwa więzienia S-21 i Pól Śmierci. Na koniec całkowity reset nad Zatoką Tajlandzką – malownicza wyspa z białym piaskiem i cieplutką wodą wśród soczystej zieleni dżungli. Przepyszne jedzenie, grillowane owoce morza, wspaniałe szejki owocowe i jeszcze lepsze drinki podczas zachodu słońca na plaży, czasami trochę ekstremalne smakołyki jak pieczona tarantula ( nie polecam ;-) ).
A wszystko to dzięki wspaniałej organizacji Rafała, który perfekcyjnie zajął się częścią logistyczną wyprawy. W ciągu 14 dni tak wszystko zaplanował, abyśmy mogli jak najwięcej zobaczyć i wynieść z tego wyjazdu. Dzięki niemu mogę opowiadać, że spałam w jadącym tuk tuku otulana wiatrem na wschód słońca nad Angkor Wat. Swoim poczuciem humoru, opiekuńczością sprawił, że nasza siódemka na czas wyprawy stworzyła zgraną rodzinkę.pl i czasami nazywaliśmy go „tatą”.

Bardzo dziękuję za ten wyjazd i wierzę, że jeszcze uda mi się pojechać z Tobą do Wietnamu.

Magdalena z Białegostoku

 

     Wyjazd do Kambodży był naszą pierwszą wyprawą do Azji i z pewnością na długo pozostanie w naszej pamięci. Życzliwość i otwartość mieszkańców, tempo życia (spokój!), oraz przepyszne jedzenie sprawiają, że jest to kraj, do którego chce się wrócić.

Wyprawa została świetnie zaplanowana: był czas na zwiedzanie (m. in. pięknych i różnorodnych świątyń Angkoru), ale też czas na błogi relaks (Tonle Sap, Koh Rong Samloem), czas na zabawę (zaskakujące Siem Reap) i czas na refleksję (Tuol Slang i Pola Śmierci).
Rafał zadbał o każdy szczegół i co bardzo ważne przez cały czas wyprawy czuliśmy się bezpiecznie.

Gorąco polecamy, a Tobie Rafał serdecznie dziękujemy!

Gosia i Piotr z Poznania

 

Kolejne wyprawy do Kambodży:  więcej szczegółów tutaj.

Kraje

Wietnam

Kambodża

Sri Lanka

Birma

Ostatnie wpisy

Azja

ciekawostki

video

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress