Sri Lanka 04.2015

Dwutygodniowa wycieczka na Sri Lankę wiosną 2015 roku.
dowietnamu.pl-01-9 IMG_20150413_112343
Wylądowaliśmy w Negombo na Sri Lance, nasz kierowca już czekał na lotnisku. Niebo nieco pochmurne, ale jest ciepło – około 25 st. C. Duszno. Pierwszy nocleg mamy w Anuradhapura – jednej z dawnych stolic. Mimo, że odległości nie są duże to przejazd zajął nam pół dnia. Za nami pierwsze curry, pierwszy kontakt z morzem, pierwsza papaja.
IMG_20150413_110735 IMG_20150413_112536
W czasie naszej wycieczki obchodzony jest na Sri Lance syngaleski i tamilski Nowy Rok (14 kwietnia). Mieszkańcy Sri Lanki obchodzą Nowy Rok dwa razy: w grudniu (tak jak w Polsce), oraz w kwietniu (zgodnie z kalendarzem księżycowym). Spędzają go najczęściej w gronie rodzinnym na wspólnym obiedzie, oczywiście w odświętnych strojach. „Sylwester” zaczął się dla nas dość nietypowo bo o godzinie 14 i zastał nas w starożytnym mieście Mihintale. Huk fajerwerków zwabił nas do klasztoru buddyjskiego, gdzie głośne wystrzały połączone z zimnymi ogniami sprawiały dużą radość małym 8-letnim chłopcom w strojach mnichów. Zresztą fajerwerki i sztuczne ognie towarzyszyły nam  do końca dnia.
IMG_20150414_165928 IMG_20150414_165718
Kolejnego dnia pojechaliśmy do największego parku narodowym na Sri Lance – Wilpattu. W 9-osobowym dżipie objechaliśmy chyba pół parku, żeby znaleźć największe ssaki – słonie. Były bażanty, iguany, koguty, daniele, ale ze słoniami ciągle było krucho. W końcu Paweł wypatrzył jednego, stojącego po pas w wodzie. Odległość była jednak tak duża, że ciężko było go sfotografować. Trudno, może następnym razem będzie łatwiej.
IMG_20150415_051421 IMG_20150414_233536 IMG_20150414_235917 IMG_20150415_000321
Kolejnego dnia pokonaliśmy trasę z Anuradhapura do Sigiriy, ale nie była to zwykła podróż. Na początku odwiedzając Buddę w Avukana dostaliśmy od mnicha namaszczenie na szczęście i chyba dzięki temu dzień lepiej się nam potoczył. Parę kilometrów dalej wszyscy już leżeliśmy na drewnianych stołach, a panie polewając ciało ciepłym olejkiem masowały wszystkie części ciała zaczynając od czubka głowy. To masaż ajurwedyjski. Po pół godzinie zamknięto nas w ogromnych wannach pełnych liści ziół, by na końcu spędzić chwilę w saunie. W tej samej miejscowości doświadczyliśmy jazdy na słoniu, który w podziękowaniu dostał od nas reklamówkę bananów. Na naszej drodze do Sigiriy zatrzymaliśmy się w przydrożnym sklepiku po napoje i z jednego z podwórek zaczęły obserwować nas dzieci, chętne do pozowania do zdjęć. Chwilę później na powitanie wyszła do nas niemal cała rodzina. Starsza pani przywitała się z nami i przedstawiła nam swoje córki, zięciów i wnuki. Poczęstowała nas także wypiekami i ciasteczkami Noworocznymi. Nie pierwszy już raz stwierdziliśmy że mieszkańcy Sri Lanki są bardzo (naprawdę BARDZO) mili i chętnie pomagają bez oczekiwania na rewanż.
IMG_20150415_152906 IMG_20150415_124606 IMG_20150415_075314 IMG_20150415_152003 IMG_20150415_074425 IMG_20150417_201501
Następnego dnia wchodzimy na skałę Sigiriya. To najładniejsze miejsce jakie dotychczas widzieliśmy na Sri Lance. Pozostałości po twierdzy położonej wysoko na skale robią duże wrażenie. 200-metrowa skała wyrasta na płaskim terenie. Wokół niej zarysy tego co zostało z pałacowych ogrodów, sadzawek, czy osiedla zamieszkałego przez mnichów. Na wysokiej skale, płaskiej na szczycie w V w n.e. wybudowano obronną twierdzę, z której rozciąga się widok na kilkanaście kilometrów. Na górze pozostałości po pałacach i ogrodach. Jest także basen, który gromadził zapasy wody dla mieszkańców. Godzinę zajmuje nam wejście na szczyt po stromych schodach. Mijamy dzieci 5-6 letnie, a także starsze panie, które nie zrażają się ostrym słońcem padającym na ścieżkę. Pomimo dużego wysiłku warto było wejść na szczyt.
IMG_20150416_124919 IMG_20150416_131437 IMG_20150416_131644 IMG_20150417_071908 IMG_20150416_153156 IMG_20150416_152806 IMG_20150416_153348
Jadąc do Kandy zatrzymaliśmy się w Dambulli, gdzie w 160-metrowej skale wykute są jaskinie. A w środku 5 świątyń, zbudowane przez króla Walagambahu I, który ukrywał się w pieczarach. Wybudował te świątynie w podzięce, gdy po 14 latach odzyskał władze. W każdej z jaskiniowych świątyniach znajdują się posągi Buddy, a na sufitach i ścianach bogate malowidła. W jednaj ze świątyń leżący Budda mierzy 14 metrów, a w kolejnej jest 50 jego rzeźb.
Przed jaskiniami zostawiamy buty, więc nieprzyzwyczajeni do chodzenia na boso szybko biegniemy do świątyń, ponieważ bruk jest tak nagrzany, że nie da się postawić gołej stopy. Tubylcy oczywiście nie mają z tym problemu.
IMG_20150417_165655 IMG_20150417_165251 IMG_20150417_170605 IMG_20150417_171238
Będąc w Kandy (środkowa Sri Lanka) nie można przegapić sierocińca dla słoni w Pinnawela.
Wynajęliśmy więc auto i ruszyliśmy w drogę. Korki po drodze były straszne, ponieważ kwiecień to miesiąc wakacyjny na Sri Lance, więc wszyscy tubylcy mają wolne i wyjeżdżają z domu. Długą podróż w korku wynagrodziły nam widoki na miejscu. W rzece stało kilkadziesiąt słoni zażywających kąpieli. Widok niesamowity! Patrzyliśmy zauroczeni na największe ssaki Cejlonu. Mogliśmy podejść do nich, pogłaskać i nakarmić bananami.
IMG_20150418_145921 IMG_20150418_145750 IMG_20150418_152522 IMG_20150418_152111

Paweł tuż po śniadaniu, siedząc na hotelowym tarasie z widokiem na góry miał natchnienie. Napisał wiersz:

W zimny wieczór w Polsce…
Gdy zasiądziesz w domu przy pełnej szklance,
Pomyśl czasami o Sri Lance.
A gdy twa szklanka będzie wypita do połowy,
Przypomnij sobie nasze rozmowy.
A gdy już w szklance zobaczysz dno,
Wspomnij jak piękne było to:
Gdy razem ze stadem słoni,
Taplaliśmy się w rzecznej toni,
Gdy na safari w dżungli cieniu,
Każdy z nas myślał nie o jeleniu,
Lecz o słoniu i nagrodzie,
By wypić zimne piwko w chłodzie.
I gdy przypomnisz sobie ten piękny czas,
Napełnij szklankę jeszcze raz…
IMG_20150419_200055 IMG_20150419_192802 IMG_20150419_192311
Przekroczyliśmy półmetek naszej wycieczki do Sri Lanki. W naszym hotelu w Kandy położonym z dala od centrum spędzamy czas na tarasie, z którego roztacza się piękny widok na soczysto zielone wzgórza. Kilka minut tuk-tukiem zajmuje na dotarcie do centrum. Kandy to ruchliwe miasto z jeziorem w samym centrum miasta obok którego stoi Świątynia Zęba – najważniejsza świątynia na Sri lance. Kryje ona Ząb Buddy. Otoczona białym murem wydaje się znacznie większa niż jest w rzeczywistości. W środku to tylko mała kaplica stojąca na dziedzińcu. W środku towarzyszy na dźwięk bębnów i trąbki. Zaczęła się właśnie puja, czyli uroczyste otwarcie drzwi za którymi znajduje się relikwia.
IMG_20150419_193619 IMG_20150420_164920
Pociągiem z Kandy dojechaliśmy do Dalhous. Tu mieliśmy najtrudniejszy etap naszej wycieczki po Sri Lance. O drugiej w nocy wyruszyliśmy na Adam’s Peak. Szczyt Adama jest bardzo popularnym miejscem, ponieważ przychodzi tu wielu Syngalezów, którzy wierzą, że na szczycie jest odcisk stopy samego Buddy.
Na początku szlak był łagodny i szeroki, ale po półtorej godzinie zaczął się zmieniać. Droga nie przypomina naszych szlaków, ponieważ cała jest wylana betonem i liczy ponad 5800 schodów. Na naszej drodze ilość turystów w porównaniu z ilością tubylców jest znikoma. Syngalezi idą całymi rodzinami, z małymi dziećmi, które najczęściej śpią na rękach rodziców. Starsze dzielnie maszerują same, śpiewając buddyjskie modlitwy. Idą też dorosłe dzieci, które podtrzymują swoich rodziców, a nawet widzieliśmy jak trzech mężczyzn wnosi starszą kobietę na rękach. Pielgrzymi poubierani są w czapki i rękawiczki, ale przeważnie idą na boso. Koło godziny piątej nad ranem powoli dochodzimy na szczyt. Ludzi na wąskim szlaku jest tak dużo, że trzeba odczekać by dotrzeć na szczyt.
Na wierzchołku także jest bardzo ciasno, ponieważ wiele ludzi przyszło tu głównie na wschód słońca, który robi duże wrażenie. Zadzwoniliśmy też wielkim dzwonem, ale tylko jeden raz, ponieważ jesteśmy tu po raz pierwszy. Możemy się pochwalić tym, że cała nasza grupa zdobyła szczyt Adama – piątą co do wysokości górę na Sri Lance. My, jako katolicy na szczyt Adama poszliśmy nie po to by zobaczyć odcisk stopy Buddy, lecz św. Tomasza, natomiast Hindusi uważają to samo zagłębienie jako odcisk stopy Śiwy.
IMG_20150421_193516 IMG_20150421_194040IMG_20150421_193639 IMG_20150421_193908
Kolejny dzień naszej podróży na Sri Lance spędzamy w Ella – małej miejscowości położonej w górach niedaleko Nuwara Eliya. Dzień spędziliśmy jeżdżąc tuk-tukami po pobliskich wzgórzach. Nasz cel to pola herbaciane, ponad 100-metrowy wodospad Rawana, świątynia jaskiniowa Dowa, fabryka herbaty, wiadukt kolejowy… i oczywiście widoki, które zapierają dech w piersiach. Wdrapujemy się tuk-tukiem wysoko, ze strachem patrząc na wielkie przepaście przy drodze. Ale widok po drodze wszystko wynagradza. Cudowne miejsce!
IMG_20150422_152143 IMG_20150422_163255 IMG_20150422_161057 IMG_20150422_145504IMG_20150422_161351 IMG_20150422_161845
Okolice Ella są cudowne, więc następnego dnia pojechaliśmy tuk-tukami do Buduruwagali. Trasa wiodła nas po zboczach gór i cały czas towarzyszył nam przepiękny widok na strome góry. Jadąc przez dżunglę dojechaliśmy do wielkiej skały z wyrzeźbionymi ogromnymi postaciami z IX wieku. Najwyższa postać Buddy mierzy 17 metrów. Mniejsze postacie to m.in. Awalokiteśwara, Wadźrapani, Maitreja i Wisznu. Po dwudziestu kilometrach docieramy do wodospadu Diyanluma, który mierzy ponad 170 metrów. Niestety pogoda zaczęła się psuć (rano było strasznie gorąco) i nie wystarczyło nam już czasu na szczyt Małego Adama.
IMG_20150423_132247 IMG_20150423_135751
Jedną z rzeczy, które należy zrobić na Sri Lance jest na pewno przejazd pociągiem z Kandy do Ella. Tory prowadzą przez zielone tereny górskie. Dobrze, że ta podróż trwa kilka godzin, ponieważ mieliśmy czas, by napatrzeć się na piękne widoki za oknem. Teren jest mocno pofałdowany, gdzieniegdzie poprzecinany wąską rzeką. Na ostrych zboczach pokrytych krzakami herbaty, pracują kobiety zbierając z czubka krzaków dwa-trzy młode listki, z których w przyszłości napijemy się herbaty. Widoki zapierają dech w piersiach. Krętą drogą pociąg powoli wdrapuje się na górę przez tunele i wiadukty. Strach popatrzeć w dół, ponieważ wagony niemalże wiszą nad dużymi przepaściami.
Całkiem odmienna jest trasa prowadząca ze stolicy Sri Lanki Kolombo na południowe wybrzeże. Na płaskim terenie droga pociągu wyznaczona jest niemal jak od linijki. Po jednej stronie gospodarstwa domowe, pola i osiedla, a po drugiej Ocean Indyjski. Pociąg jedzie tuż przy brzegu, więc przed oczami ciągle mieliśmy plaże, palmy i morze.
Niektóre pociągi na Sri lance są tak przeładowane, że bardziej odważni mieszkańcy Sri Lanki stoją na schodach, a nawet przyklejeni są do ścian wagonów.
IMG_20150424_160759 IMG_20150424_161202 IMG_20150424_163529 IMG_20150424_170659
Ostatnie dni na Sri Lance spędziliśmy w małej miejscowości Mirissa nad Oceanem Indyjskim. Kwiecień to nie jest pełnia sezonu w tej części świata, więc turystów na Sri lance było niewielu. Temperatura powietrza przekroczyła wtedy 33 stopni, a morze było tak ciepłe, że niektórzy szukali miejsc między skałami, gdzie woda jest chłodniejsza – bardziej orzeźwiająca. Fale przy brzegu były duże, więc zabawę w wodzie mieliśmy przednią. Jednak trzeba było uważać, bo fala wsteczna mocno ciągnęła w głąb oceanu.
A my siedzieliśmy pod palmą, wsłuchiwaliśmy się w szum wody, jedliśmy owoce morza, piliśmy drinki… raj na ziemi!
IMG_20150425_171951 IMG_20150425_165341 IMG_20150425_170329 IMG_20150425_171455
Kolejnego dnia w Mirissie wcześnie rano wyruszyliśmy łodzią w morze, ponieważ południowe wybrzeże Sri Lanki to bardzo dobre miejsce na obserwację delfinów i wielorybów.
IMG_20150426_105817 IMG_20150426_113451 IMG_20150426_112431 IMG_20150426_112835
Niedaleko miejscowości Mirissa, gdzie zażywaliśmy kąpieli morskich i słonecznych jest miasteczko Galle. To jedno z większych i ładniejszych miast na południu Sri Lanki, więc postanowiliśmy je odwiedzić. Główną atrakcją jest fort otoczony grubymi murami tuż nad brzegiem oceanu, a w środku stare kolonialne uliczki. Urocze miejsce na spacery, choć strasznie jest gorąco, więc wytchnienie dają nam małe knajpki z wyśmienitym jedzeniem. Prócz tego odwiedziliśmy świątynię leżącego Buddy, farmę żółwi i market.
IMG_20150427_174809 IMG_20150427_174556 IMG_20150427_174131 IMG_20150427_173357
Ostatni dzień na Sri lance spędziliśmy leniuchując na plaży. Kąpiel w oceanie, opalanie, owoce morze…
IMG_20150428_070644 IMG_20150425_165020 IMG_20150428_071001 IMG_20150428_071143 IMG_20150429_173609
Nasza wycieczka do Sri Lanki niestety już się skończyła. Każdy kto wraca z tego kraju jest zauroczony i bardzo mile wspomina czas spędzony na tej małej wyspie.
Przejechaliśmy pół Sri Lanki autem, pociągami, autobusem, oraz tuk-tukami i pierwsze gigantyczne wrażenie wywarły na nas krajobrazy, które zaskakują swoją różnorodnością i soczystym zielonym kolorem. Piękne górskie trasy kolejowe biegną zboczami gór i przecinają pola herbaciane, a inne na wybrzeżu prowadzą tuż przy plażach Oceanu Indyjskiego. Ogromne wrażenie robią też zwierzęta: te duże – wieloryby czy słonie (które są na wyciągnięcie ręki), oraz małe – małpy czy warany, które dostojnie przecinały naszą drogę (nawet w miastach). Sri Lanka to jednak nie tylko urzekająca przyroda, ale także pozostałości po historyczne miastach. Przez kilka dni zwiedzaliśmy dawne stolice Sri Lanki, które są dowodem na wielkość dawnego Cejlonu.
Nasz czas spędzony na Cejlonie będziemy mieli długo w pamięci i mimo tego, że już wcześnie zwiedziliśmy trochę Azji, to na pewno chętnie wrócimy na tą wyspę, ponieważ naprawdę warto!
dowietnamu.pl-94-5 dowietnamu.pl-94-7 dowietnamu.pl-94-4 dowietnamu.pl-94

     Sri Lanka to niezwykła wyspa. Dostarczyła mi mnóstwo wrażeń i była niezapomnianą przygodą. Rafał jako organizator spisał się na 6 z plusem. Wszystko „dopięte na ostatni guzik”. Zwiedziliśmy wszystko co najważniejsze i najpiękniejsze na Sri Lance, a później zasłużony odpoczynek na przepięknych plażach. Atmosfera i ludzie fantastyczni (chociaż zmęczeni intensywnością zwiedzania) byliśmy szczęśliwi. Nasz organizator Rafi to człowiek „dusza”, wszystko załatwi, z nim na pewno nie będziesz się nudzić.

Szczerze polecam! :-)

Sylwia z Leżajska

 

Kolejne wyprawy na Sri Lankę:  więcej szczegółów tutaj.

Kraje

Wietnam

Kambodża

Sri Lanka

Birma

Ostatnie wpisy

Azja

ciekawostki

video

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress