Sri Lanka 09.2015

Jesienna wycieczka na Sri Lankę (wrzesień 2015 roku) na wyspie Cejlon potrwa 2 tygodnie.
Wylądowaliśmy w Negombo – niedaleko stolicy Sri Lanki. Na lotnisku po przejściu niewielkiego problemu z wizą odebraliśmy bagaże. Wszystkie doleciały!
Zaczynamy więc naszą wycieczkę po Sri Lance. Jedziemy do Anuradhapura skąd zaczniemy zwiedzać Trójkąt Kulturowy. Po drodze zatrzymaliśmy się w niewielkiej miejscowości Chilaw na obiad, oraz by sprawdzić jaką temperaturę ma woda w oceanie. Jest ciepła!
IMG_20150923_224319 IMG_20150923_231748
Wycieczka na Sri Lance rozpoczęła się od zwiedzania Trójkąta Kulturowego. Z lotniska pojechaliśmy na północ do Anuradhapura – pierwszej stolicy starożytnej Sri Lanki. Dagoby sprzed 2 tys. lat, ogrody, pomniki Buddy, baseny, święte drzewa Bodhi, oraz pozostałości po dawnych budowlach porozrzucane są tu na obszarze kilku kilometrów. Dźwięk dzwonów, bicie bębnów, modlący się buddyści w białych szatach tworzą specyficzną atmosferę tego miejsca.
IMG_20150924_191845 IMG_20150924_193306 IMG_20150924_194755 IMG_20150924_194335
Kolejny dzień podróży po Sri Lance w Wilpattu. To największy i jeden z najstarszych parków narodowych na Sri Lance. Szczyci się największą populacją lampartów, ale zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że raczej ich nie zobaczymy. Mieliśmy tylko nadzieję, że słonie okażą się bardziej łaskawe i będziemy mogli nacieszyć nimi oczy. Zaraz na początku safari znaleźliśmy już pierwsze ślady słoni – odchody, ale nikt z nas nie miał ochoty sprawdzić od kiedy tu leżą (czyli czy są ciepłe). W czasie jazdy autem terenowym po parku widzieliśmy iguany, bawoły, kury cejlońskie, krokodyle błotne, czaple, orły, sambary indyjskie, jednak słoń nie chciał się pokazać. Kończąc safari zatrzymaliśmy się na chwilę przy niewielkim oczku wodnym, przy którym stał sambar indyjski. Gdy ruszyliśmy w kierunku bramy wyjazdowej z parku, sambar nagle uciekł w popłochu i z lasu wyszedł słoń. Stanął przy wodopoju i wtedy wokół zapanował cisza. Patrzyliśmy jak gasi pragnienie, chlapie się wodą zmieszaną z błotem i z gracją wraca do lasu.
IMG_20150925_204101 IMG_20150925_202142 IMG_20150925_203134 IMG_20150925_204453
Kolejne miejsce na naszej mapie wycieczki na Sri Lance to Polonaruwa – dawna stolica Sri Lanki. W każdym z historycznych miejsc do których przyjeżdżają turyści, pełno jest Lankijczyków sprzedających pocztówki, magnesy, kamienne słoniki, sekretne pudełka, statuetki Buddy… Wysiadając w Polonnaruwie z auta przy Cytadeli podszedł do nas mężczyzna, który chciał nam sprzedać drewnianą rzeźbę rybaka na tyczce. Nasze zainteresowanie było jednak niewielkie, więc chcąc nas przekonać powiedział łamaną polszczyzną: „Taniej niż w Biedronce”.
IMG_20150926_080419 IMG_20150926_075843 IMG_20150926_081002 IMG_20150926_081938
Noc spędzamy niedaleko kolejnego miejsca, które trzeba zobaczyć na Sri Lance – Sigiriy. Już z kilkunastu kilometrów widać 200 metrową twierdzę-skałę położoną na równinie. Król Kassapa wybudował ją by schronić się przed zemstą brata za zabicie ojca i nieprawne przejęcie jego królestwa. Wejście na górę wymagało odrobiny wysiłku, ale droga wzdłuż skały, oraz widok z góry wynagrodziły nam zmęczenie. Wokół twierdzy, oraz na samej skale są pozostałości dawnych sal, miejsc dla tancerek. Jest też jacuzzi, łaźnie i baseny, gdzie kąpały się piękne kobiety, na które patrzył władca siedzący na klimatyzowanym tronie. Wokół twierdzy-skały znajdują się jaskinie z malowidłami tancerek króla. Między skałami można wypatrzeć gniazda szerszeni, które broniły twierdzy przed wrogiem.
IMG_20150926_085703 IMG_20150926_085436 IMG_20150926_123024 IMG_20150926_130039IMG_20150417_071908 IMG_20150927_143654
Sri Lanka, dzień piąty. Odwiedzamy sierociniec dla słoni w Pinawella. To miejsce, gdzie żyją słonie, które w wynika działań wojennych, wypadków, bądź konfliktu z ludźmi straciły przynajmniej jedno z rodziców. Jest to największe skupisko słoni na świecie, które żyją w niewoli. Słowo „niewola” to chyba nie najlepsze określenie dla tego miejsca ponieważ „maluchy” karmione są tu z butelki, dorosłym jedzenie przywożą z odległości kilkunastu kilometrów, a turyści dokarmiają je smakołykami. W tym wszystkim przeszkadzają tylko łańcuchy, jednak trzeba pamiętać, że są to dzikie zwierzęta, a nie łagodne baranki. Kilka razy dziennie maszerują ulicami do pobliskiej rzeki, gdzie zażywają kąpieli, a nawet są szorowane przez obsługę schroniska. Widok wtedy jest niesamowity: kilkadziesiąt słoni na tle dzikiej dżungli rozchodzi się po rzece i bawi się w wodzie. Z ponad 80 słoni, które tu mieszkają połowa urodziła się w sierocińcu.
IMG_20150927_174501 IMG_20150928_035221 IMG_20150928_034806 IMG_20150927_181125 IMG_20150927_182023 IMG_20150927_180507
Kolejne dwie noce na Sri Lance spędzamy w Kandy, które jest czwartym co do wielkości miastem na Sri Lance. Nasz hotel znajduje się na wzgórzu, skąd mamy przepiękny widok na otaczające góry. W Kandy znajduje się najświętsze miejsce na Sri Lance – Świątynia Zęba. Do tej świątyni przybywają nie tylko mieszkańcy Sri Lanki, ale także buddyści z Indii, Birmy, czy Kambodży. Byliśmy także na tagu, w sklepie pełnym przypraw i owoców.
IMG_20150928_182155 IMG_20150928_180012
IMG_20150928_184226 IMG_20150928_183300
Ella to kolejna miejscowość na naszej trasie podróży po Sri Lance. Położona w przepięknym miejscu, otoczona jest górami i wodospadami. Wynajętymi tuk-tukami jeździmy po okolicznych górach i zaglądamy do takich miejsc jak Budurugawala z największymi rzeźbami na Cejlonie, oraz wysokie wodospady: Dyialuma i Rawana. Po drodze zatrzymaliśmy się przy starganie z drewnianymi jabłkami, z których pani zrobiła nam przepyszny sok. Złapaliśmy też gumę w oponie tuk-tuka, a w restauracji kucharz z niedowierzaniem przyszedł do naszego stolika ponieważ Michałowi ciągle był mało „spicy”.
IMG_20150930_124014 IMG_20150930_123632 IMG_20150930_124624 IMG_20150930_153515
Od samego rana w Ella była piękna, słoneczna pogoda. Jest to miejscowość położona na wys. 1041 m n.p.m., a średnia temperatura wynosi tu tylko 20 st C. Pogoda w tym dniu była znakomita, więc wykorzystaliśmy to na spacer po górach na Mały Szczyt Adama. Wolnym spacerkiem szliśmy przez pola herbaty, by po 1.5 godzinie dotrzeć na szczyt, skąd rozciąga się wspaniały widok na dolinę Ella i górę Ella Rock. Wracając spotkaliśmy na polach herbacianych kobiety, które zwinnie zbierają z krzaków 2-3 najświeższe listki herbaty, ponieważ tylko one nadają się do produkcji tego napoju. Po południu tuk tukami pojechaliśmy do jaskini Dova, oraz na zabytkowy (czynny) wiadukt kolejowy, wybudowany jeszcze przez Brytyjczyków. Dzień zakończyliśmy na obiado-kolacji w naszej ulubionej restauracji, gdzie podają wyśmienite rotti.
IMG_20150930_141558 IMG_20150930_141816 IMG_20151001_161521 IMG_20151001_133158
IMG_20151001_132255
IMG_20151001_150002
IMG_20151001_162354 IMG_20151001_150446
Z żalem opuściliśmy górską miejscowość Ella i pojechaliśmy na południe Sri Lanki. Ostatnie dni na Cejlonie spędzamy nad Oceanem Indyjskim. Mirissa to ostatni punkt noclegowy na naszej trasie wycieczki po Sri Lance, ale to nie był jeszcze koniec atrakcji!
IMG_20151002_134420 IMG_20151002_133716
Na południowym wybrzeżu Sri Lanki na zachód od Mirrisy leży Galle. 100-tysięczne miasto przyciąga turystów ogromnym fortem wybudowanym przez Portugalczyków w XVI wieku. Pojechaliśmy tam autobusem komunikacji międzymiastowej i zamiast wysiąść na dworcu, kierowca za dodatkowe 3 dolary zawiózł nas do starego miasta, pomimo tego, że nie było tam przystanku autobusowego, a kurs kończył się na dworcu głównym. Na początku dnia mocno grzało, jednak popołudniu słońce schowało się za chmury, dzięki czemu przyjemniej było spacerować po olbrzymich murach starego kolonialnego miasteczka. Podjechaliśmy też do kopalni minerałów, oraz małej farmy z żółwiami, gdzie właścicielka opowiedział nam o tym jaki i gdzie żółwie składają jaja.
IMG_20151003_194651 IMG_20151003_194820
IMG_20151003_193431 IMG_20151003_193221
Kolejnego dnia mieliśmy pobudkę, ponieważ wcześnie rano nasz statek wyruszał z portu na poszukiwanie wielorybów. Mirissa na Sri Lance to bardzo dobre miejsce na obserwowanie płetwali błękitnych – największych zwierząt żyjących na ziemi. Osiągają nawet 32 metry długości i potrafią ważyć 150-190 ton. Pierwsze zobaczyliśmy jednak delfiny, które skakały nad wodą wokół naszych łodzi. Płetwale kazały na siebie długo czekać. Dopiero po półtorej godzinie zobaczyliśmy pierwszy, pionowy wybuch wody – fontannę, która wypuszczana jest przez wieloryby (w ten sposób oddychają). Za chwilę ogromne cielsko z niewielką płetwą grzbietową wynurzyło się na powierzchnię wody. Niesamowity widok!
IMG_20151004_091813 IMG_20151004_091615
Po 2 tygodniach podróżowania po Sri Lance wróciliśmy do domu. Nasza grupa w czasie wyprawy szybko się zintegrowała i nawet w wolnych chwilach  wszyscy trzymali się razem. Czas spędziliśmy bardzo intensywnie, każdy kolejny dzień przynosił nowe wrażenia, nowe odkrycia. Mieliśmy okazję zobaczyć najważniejsze miejsca na Sri Lance, oraz poznać życie mieszkańców Cejlonu, ich zwyczajów i jak się okazuje nie zawsze ostrego jedzenia. Korzystaliśmy na Sri Lance z różnego rodzaju transportu: pociąg, autobus, tuk-tuk, terenówk, mini-bus, statek, a nawet słoń. Przejechaliśmy razem ponad 1300 km i zobaczyliśmy kilkanaście cudownych miejsc. W czasie tego wyjazdu mieliśmy imieniny, rocznicę ślubu (zapomnianą), a nawet zaręczyny na romantycznej Sigiryi. Było bardzo wesoło i czas bardzo szybko nam zleciał.
_MG_9785 _MG_8621 _MG_8867 _MG_9820

     Sri Lanka zachwyciła nas przede wszystkim pięknymi krajobrazami i bujną przyrodą: zielona dżungla, wodospady, urokliwe pola herbaciane, śpiew ptaków każdego poranka, ale to nie wszystko… Zapach przypraw, dźwięk bębnów, smak herbaty, a do tego życzliwość i szczery uśmiech mieszkańców pozwalają choć na chwilę oderwać się od codzienności i wszechobecnego w tych czasach pośpiechu.
W naszym przypadku była to już druga wyprawa, na którą wybraliśmy się z Rafałem i kolejna, którą z całą pewnością możemy szczerze polecić. Świetnie zaplanowana i zorganizowana, na pewno długo pozostanie w naszej pamięci.

Gosia i  Piotr z Poznania

 

     Sri Lanka to kraj pełen uroku. Wyspa potrafi oczarować bogactwem zieleni, różnorodnością terenu i całkiem bliskim kontaktem z egzotycznymi zwierzętami. Chętni na pikantne kulinarne przeżycia bez problemu znajdą tam dania z którymi będą mogli się zmierzyć. Miłośnicy motoryzacji z pewnością będą zadowoleni z jazdy najpopularniejszym azjatyckim środkiem lokomocji – czuli tuk-tukiem.
A kto lubi się kąpać, opalać i trochę po odpoczywać, to bez wątpienia będzie miał okazję zrobić to na piaszczystej plaży nad brzegiem oceanu.

Rafał jest dobrym organizatorem. Wyjazd zaplanował w z dużą starannością i dbałością o szczegóły. Dzięki przemyślanym wycieczkom Sri Lanka każdego dnia stawała nam się coraz bardziej znana. Mimo, że dni były wypełnione po brzegi turystycznymi atrakcjami, to jednak bez problemu udawało się znaleźć czas na małe „zachcianki i życzenia” uczestników.
Rafał to ciekawy człowiek …warto go poznać.  :)

To co jest równie ważne, a może i nawet ważniejsze, to możliwość podróżowania i spędzania czasu w miłym i sympatycznym towarzystwie innych uczestników wycieczki.

Artur z Kalisza

 

     Wakacje, wakacje i po wakacjach. Wszystko co dobre szybko się kończy, ale wspomnienia i nowe doświadczenia zostają. A czego dowiedziałam się podczas wyjazdu na Sri Lankę:

- jak powstaje herbata
– jak rosną: goździki, cynamon, wanilia, aloes…
– jak pysznie smakuje woda z kokosa, napój z drewnianego jabłka, lassi i Ginger Beer
– jak pozory mogą mylić – kierowca Asanka
– że gluten mi jednak nie służy
– ile radości wprowadzają „małpeczki”
– że przez dwa tygodnie można nie rozmawiać o pracy
– jak mili i gościnni są mieszkańcy i odwzajemniają każdy uśmiech
– jak wygląda 40 kąpiących się słoni
– jak zachowuje się słoń-sierota
– że zostanę żoną!!!
– jak przyjemny może być masaż
– że tatuaż z henny nie wytrzymuje 2 tygodni, tylko 2 dni
– jak fajnie taplać się w oceanie, czekać na przypływ i patrzeć na fale
– jak smakuje świeżo złowiona ryba
– jak można przespać ze zmęczenia całą drogę jazdy po parku narodowym ;-)
– jak duże są karaluchy
– że najpyszniejsze jest jedzenie to takie z najbrzydszych miejsc
– że pociągi na Sri Lance spóźniają się bardziej niż pociągi w Polce i czas przejazdu z punktu A do punktu B to plus/minus 4 godziny ;-)
– jakie urocze są krabiki na plaży
– jak podróżuje się statkiem w poszukiwaniu wielorybów z milionem wymiotujących chińskich turystów
– jak przez dwa tygodnie można zżyć się z obcymi ludźmi
– jak piękny jest widok z Małego Szczytu Adama
– jak zachwycające są kamienne posągi Buddy
– że Polska kojarzy się z Lechem Wałęsą
– jak pięknie wyglądają ogromne pola herbaciane
– jak chętne do pozowania do zdjęć są kobiety zbierające codziennie 20 kg herbaty
– jak religijni są wyznawcy buddyzmu
– jak przyjaźni i serdeczni są mnisi buddyjscy
– jak wygląda podróż miejskim autobusem

i wiele, wiele innych rzeczy!

Jagoda z Katowic

 

Kolejne wyprawy na Sri Lankę:  więcej szczegółów tutaj.

Kraje

Wietnam

Kambodża

Sri Lanka

Birma

Ostatnie wpisy

Azja

ciekawostki

video

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress