Wietnam 10.2016

Wycieczka do Wietnamu – relacja z 14 dni spędzonych w Azji Południowo-Wschodniej w październiku 2016.

Po wylądowaniu w Sajgonie wycieczkę do Wietnamu rozpoczęliśmy od Delty Mekong. W miejscowości Ben Tre, której okolica słynie z wielu plantacji kokosów, wsiedliśmy do łodzi i popłynęliśmy w głąb dżungli. Mijaliśmy małe wytwórnie cukierków kokosowych znajdujące się na brzegu rzeki, place przeładunkowe świeżych kokosów, składowiska łupin kokosowych, z których wytwarza się miseczki, chochle, czy wycieraczki do butów. Co krok można też kupić sztućce, drapaczki, urządzenia masujące, pałeczki do ryżu zrobione z drzewa palmy kokosowej.
IMG_20161017_160724 IMG_20161017_142004 IMG_20161017_153642 IMG_20161017_154008 IMG_20161017_152459 IMG_20161017_155628

W Delcie Mekong nie tylko pływaliśmy łódką po odnóżach rzeki, wypożyczyliśmy także rowery by pojechać tam gdzie nie dostaniemy się szeroką łodzią. Wąska wybetonowana droga wije się między jednym z setek dopływów Mekongu, a gęsto porośniętą dżunglą, w której rozsiane są domy. Co krok napotykamy mieszkańców: utylizują stare telewizory, przeganiają gęsie z wody, piorą, odpoczywają w hamaku, czy modlą się przy kaplicy pomiędzy rozłożystym drzewem.
Życie płynie tu zdecydowanie wolniej.
IMG_20161018_140704 IMG_20161018_141137 IMG_20161018_132225 IMG_20161018_140433

Zaczepili nas w Sajgonie dziennikarze z telewizji „Nhân Dân” („Ludzie”). Na deptaku Nguyen Hue przy hotelu Rex wypytywali turystów o wrażenia z pobytu w Sajgonie, co nam się podoba, jak odbieramy Wietnamczyków i czy chcielibyśmy tu jeszcze wrócić.
tv2 tv1
IMG_20161019_190337 IMG_20161019_180546 IMG_20161019_164353 IMG_20161019_164931

Na północny zachód od Sajgonu leży miejscowość Tay Ninh, gdzie znajduje się największa świątynia Cao Dai w Wietnamie. Przyjechaliśmy tu przed południem, ponieważ o godzinie 12 odprawiana jest ceremonia. Kaodaistów w Wietnamie jest ok. 3 mln, głównie na południu. Jest to wiara, która łączy elementy innych wyznań i filozofii: buddyzmu, konfucjonizmu, taoizmu, katolicyzmu… Na ogrodzonym terenie wokół Wielkiej Boskiej Świątyni mieszkają najgorętsi wyznawcy Cao Dai i przed godziną 12 w białych strojach (kolor Cao Dai) ściągają na ceremonie. Monotonna muzyka grana przez kilkuosobowy zespół wprowadza w trans wyznawców, którzy siedzą na podłodze otoczeni kolorowymi kolumnami zdobionymi smokami i modlą się do Boskiego Oka.
IMG_20161019_174554 IMG_20161019_174418 IMG_20161019_174841  IMG_20161019_175015
IMG_20161019_231405 IMG_20161019_231910 IMG_20161019_232445

W czasie naszej wycieczki do Wietnamu nie mogło zabraknąć tuneli podziemnych, które używali żołnierze Vietcongu w czasie wojny z Amerykanami. My też mieliśmy namiastkę ich życia w czasie wojny: mogliśmy przejść tunelami, postrzelać z AK 47, czy zjeść kapiokę – ich codzienny posiłek.
IMG_20161020_173146 IMG_20161020_174351 IMG_20161020_184419

500-tysięczne miasto Nha Trang przyciąga turystów dobrym jedzeniem, ciepłą wodą Morza Południowochińskiego i pięknymi plażami. W mieście pełnym cztero, pięcio gwiazdkowych hoteli i drogich restauracji (jak na Wietnam) spędzamy dwa dni. Jest czas na kąpiel, spacer, masaż stóp, dobry drink i wyśmienite owoce morza.
IMG_20161021_194235 IMG_20161021_200854 IMG_20161021_202312 IMG_20161021_202837 IMG_20161021_202548 IMG_20161021_210717

Kilka godzin na plaży w Nha Trang wystarczyło nam by nacieszyć się ciepłą wodą i piękną plażą. Głodni kolejnych wrażeń pojechaliśmy za miasto zobaczyć wodospady Ba Ho. Teraz, w końcówce pory deszczowej wody w rzece jest dużo, więc wodospady wyglądają imponująco. Nawet ścieżka wzdłuż potoku była w niektórych miejscach zalana, stąd musieliśmy brodzić po kostki w wodzie. W centrum Nha Trang pojechaliśmy do pagody Long Son, katedry Chrystusa Króla, oraz zwiedzaliśmy wieże Po Nagar – które obok sanktuarium My Son są najbardziej znanymi pozostałościami po Czamach.
IMG_20161021_221800 IMG_20161022_213042 IMG_20161021_225704 IMG_20161021_225415 IMG_20161021_230211 IMG_20161022_213326

Sanktuarium My Son porównywane est do Angkoru w Kambodży, oraz Bagan w Birmie. Wietnamskie świątynie leżą jednak na zdecydowanie mniejszym terenie niż Angkor i Bagan. Ale otoczenie jest przepiękne. Wokół rozciąga się porośnięte dżunglą pasmo górskie, z którego najbardziej charakterystycznym szczytem jest święta góra Koci Ząb. Z 70 świątyń czamskich po wojnie amerykańsko-wietnamskiej przetrwało do dziś kilkanaście. Pogodę mieliśmy słoneczną, dzięki czemu czerwona cegła świątyń na zielonym tle lasu robiła niesamowite wrażenie. Do tego trafiliśmy na tancerki czamskie w kolorowych strojach tańczące przy jednej z odrestaurowanych świątyń. Budowle My Son poświęcone hinduistycznemu bogu Siwa to obowiązkowe miejsce dla każdego kto odwiedza Wietnam.
IMG_20161023_184937 IMG_20161023_183519
IMG_20161023_184016
IMG_20161023_194438 IMG_20161023_192324 IMG_20161023_184243 IMG_20161023_185634 IMG_20161023_191611 IMG_20161023_191907

Hoi An to bez wątpienia najładniejsze miasteczko Wietnamu. Dwu-kondygnacyjne domy w starej części miasta (wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO) ustawione są w szeregu jeden przy drugim. Pomalowane na pastelowy żółty kolor mocno oświetlone azjatyckim słońcem tworzą niesamowity klimat. Do popołudnia stara część miasta wydaje się wymarła, jednak w drugiej części dnia masa turystów po zakończonym plażowaniu bądź zwiedzaniu My Son i okolicznych wiosek spaceruje po wąskich uliczkach Hoi An. Robi się wtedy tłoczno i gwarnie.
IMG_20161023_232730 IMG_20161024_065225 IMG_20161023_233943 IMG_20161024_070741 IMG_20161024_141645 IMG_20161024_134514 IMG_20161024_085345 IMG_20161024_101549 IMG_20161024_075946 IMG_20161024_075805

Do Hue oddalonego od Sajgonu o ponad 1000 km przyjechaliśmy zobaczyć jak żyli cesarze dynastii Nguyen i co po nich pozostało. Z 13 cesarzy panujących w latach 1802-1945 siedmiu wybudowało sobie grobowce, ponieważ uważali, że najważniejsze jest życie po śmierci. W czasie jednodniowej wycieczki odwiedzamy kilka z nich: grobowiec Tu Duca, Minh Manga i Khai Dinha. Swoją wielkością, architekturą i stylem robią naprawdę wielkie wrażenie. Odwiedzamy także Cytadele z Purpurowym Zakazany Miastem, w której mieszkali, rządzili, koronowali się cesarze Nguyen. Mimo tak wielkich zniszczeń jakie zrobili Amerykanie w czasie Ofensywy Tet w 1968 roku zrzucając bomby na Cytadelę, nadal wzbudza ona ogromny podziw. Cały kompleks cesarski w Hue wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.
IMG_20161025_200514 IMG_20161025_200726 IMG_20161025_201715 IMG_20161025_205732 IMG_20161025_200952 IMG_20161025_210019 IMG_20161025_210245 IMG_20161025_201248

Dojechaliśmy na północ Wietnamu do Hanoi. Pomimo tego, że jest to stolica Wietnamu to nie jest największym miastem tego kraju. Ustępuje Sajgonowi. Hanoi nie jest dla nas tylko miejscem przesiadkowym tak jak traktuje go większość turystów. Po cało-nocnej jeździe autobusem sypialnianym pożyczamy minibus z kierowcą i prosimy by pokazał nam najważniejsze miejsca w tym mieście. W pierwszej kolejności zawozi nas do świątyni Tran Quoc, następnie do „centrum” prezydenta Ho Chi Minha. Niestety mauzoleum i jego dom w którym mieszkał, gdy był prezydentem są dziś zamknięte. Prawdopodobnie przyczyną jest wizyta rządowej delegacji z Birmy. Udajemy się więc do Świątyni Literatury – najstarszego uniwersytetu w Hanoi. Przychodzą tu studenci, by prosić o powodzenie w czasie najbliższych egzaminów, bądź podziękować za te które dobrze im poszły. Studentki ubierają wtedy tradycyjne stroje wietnamskie ao dai i na szczęście głaszczą rzeźbę żółwia w świątyni po głowie. Wieczorem idziemy do teatru lalek na wodzie, gdzie 50-minutowe przedstawienie wprawia nas w znakomity nastrój.
IMG_20161026_214630 IMG_20161026_215536 IMG_20161026_220800 IMG_20161026_215112

Mamy szczęście! W zeszłym tygodniu przez Zatokę Ha Long przeszedł tajfun Sarika, w związku z tym na morze nie wypłynęły żadne łodzie z turystami. Już wcześniej obserwowaliśmy Sarike na mapach pogodowych w obawie, że pokrzyżuje nam plany. Ale udało się, wypłynęliśmy w morze! Mieliśmy podwójne szczęście ponieważ pogoda, która często jest tu kapryśna dopisała nam. Jest przez cały czas słonecznie z kilkoma chmurkami na niebie.
Trzy kondygnacyjny statek Golden Lotus Cruise na dwa dni stał się naszym hotelem i taksówką po Zatoce Ha Long. Samo pływanie po zatoce jest ogromnym przeżyciem, nie mówiąc już o dodatkowych atrakcjach jakie mieliśmy. Wypożyczyliśmy kajaki by podpłynąć bliżej skał, weszliśmy do wnętrza jednej z wysp, gdzie znajduje się Jaskinia Niespodzianka, wdrapaliśmy się po 400 stopniach na szczyt wyspy Ti Top, skąd rozpościerał się widok na który zaniemówiliśmy. Na tej wyspie była także plaża, gdzie mogliśmy się kąpać w ciepłym morzu w otoczeniu przepięknego krajobrazu.
To jest zdecydowanie najpiękniejsze miejsce w Wietnamie!
IMG_20161028_134745 IMG_20161028_134931 IMG_20161028_133352 IMG_20161028_135143 IMG_20161028_135556 IMG_20161028_145833 IMG_20161028_150740 IMG_20161028_141230 IMG_20161028_145651 IMG_20161028_140444

Stolica Wietnamu jest ostatnim punktem na mapie naszej wycieczki do Wietnamu. Jest czas na ostatnią zupę Pho, ostatni mango juice, ostatnie zakupy, ostatni spacer po wąskich i zatłoczonych uliczkach. Nie można jednak na ulicy stracić czujności, ponieważ motocykle są wszędzie i musimy na każdym kroku uważać. W ciągu tych dwóch tygodni przyzwyczailiśmy się do tego i nie dziwi nas, że przechodząc przez pasy musimy ustąpić trąbiącym kierowcom skuterów.
IMG_20161029_180234 IMG_20161029_180416 IMG_20161029_180730 IMG_20161029_181713

W czasie naszej wyprawa sporo czasu spędziliśmy w pociągu, autobusach nocnych, skuterach, czy wynajętych busach przemierzając w ten sposób ponad 2,6 tys. km po wietnamskich drogach. W czasie tej podróży nie obyło się bez dziwnych niespodzianek: a to krowy zagrodziły nam drogę, a to stado kóz wracało do domu idąc na skróty przez dwupasmówkę.
Jeżdżąc wokół Hoi An na skuterach zatrzymaliśmy się przy cmentarz, gdzie zaczepił nas Wietnamczyk prosząc o zrobienie zdjęcie rodzinnego przy nagrobku zmarłego dziadka.
Jadąc na wodospady Ba Ho nasz bus utknął na drodze zalewanej przez wodę niosącą błoto z gór. Musieliśmy więc wysiąść i iść 2 km pieszo często po kostki w wodzie spływającej z gór.
Wracając z tuneli Cu Chi, gdzie toczyły się walki Amerykanów z Vietcongiem minęliśmy chyba batalion uzbrojonego, wietnamskiego wojska rozciągniętego na dobre 2 kilometry.
Plac parkingowy naszego hotelu w Delcie Mekong został w ciągu pół godziny zalany deszczówką tak, że w niektórych miejscach wody było po kolana. Było to efektem ulewnych deszczów jakie od kilku dni przechodziły przez Wietnam. Niepokojące informacje docierały do nas z TV, gdzie pokazywano powodzie w środkowym Wietnamie. Zalane pola i domy po sam dach mogły być także efektem nagłych zrzutów wody ze zbiorników wodnych. Byliśmy tym zaniepokojeni ponieważ za tydzień mieliśmy przejeżdżać przez te prowincje. Na szczęście woda do tego czasu opadła, deszcze przestały padać i tajfun Sarika opuścił Ha Long. W czasie powodzi w tych dniach zginęło 25 osób w Wietnamie.
Jadąc nocą z Hue do Hanoi nasz autobus psuł się dwa razy, prawdopodobnie miał problem z elektryką i silnikiem. Staliśmy prawie 2 godziny, a kierowcy starali się naprawić usterkę. Za trójkąt ostrzegawczy robiła sporej wielkości gałąź rzucona w poprzek drogi niczym nieoświetlona. Do zepsutego autobusu podjechał motocyklista z gar-kuchnią na tylnym siedzeniu i zaczął sprzedawać gorące banh bao za 5 tys. dongów czyli 90 groszy. Banh bao to bułki na parze nadziewane warzywami, oraz mięsem, mogą też być z jajkiem.
IMG_20161029_233439 IMG_20161030_001008 IMG_20161030_001258 IMG_20161030_064218 IMG_20161021_221526 IMG_20161029_202312

 

Kolejne wycieczki do Wietnamu: więcej szczegółów tutaj.

 

     Dwa lata temu po  wyprawie do Kambodży w swojej opinii napisałam, iż mam nadzieję , że pojadę z Rafałem do Wietnamu, życzenia się spełniają, naprawdę. Na wyjazd wybierałam się w pełni wyluzowana, gdyż wiedziałam, że moim jedynym obowiązkiem jest zobaczyć jak najwięcej, przeżyć jak najwięcej i przede wszystkim dobrze się bawić, resztą wiedziałam, że zajmie się Rafał. Podsumowując tak jak założyłam tak i zrobiłam, Wietnam wyposażył mnie w pełen arsenał wrażeń, rozkoszowałam się wspaniałymi smakami, jedliśmy zupę Pho (Bo lub Ga) i rewelacyjne spring rollsy, zupę Pho i obłędne owoce morza, wspominałam o zupie Pho? Tak, zupę Pho jadłam codziennie. Z południa na północ przemierzyłam Wietnam wszelkimi możliwymi środkami transportu, łodziami motorowymi, czółnami, taksówkami, autokarami, pociągiem i nowość sleep busami, oraz pływałam i spałam na ekskluzywnym statku – bajka. Program była bardzo napięty ale w ciągu dwóch tygodni mogłam poznać życie w bardzo ważnej gospodarczo Delcie Mekongu, podziwiać pozostałości architektury Francuskiej w Sajgonie, zobaczyć sławne tunele Wietkongu, rozkoszować się atmosferą w mieście lampionów Hoi An, przenieść się w wyobraźni do czasów świetności Cytadeli w Hue i zakochać się w cudownej, wspaniałej, czarodziejskiej Zatoce Ha Long rozkoszując się drinkami z wiaderek a nawet dzbanków ;-) . To był niezapomniany wyjazd budzący moją tęsknotę za kolejną wyprawą w nieznane, a wszystko to dzięki organizacji Rafała, muszę dodać, że Rafał jest bardzo wymagający, wymaga dobrej zabawy, ale jakoś wszyscy na tej wyprawie bez żadnego problemu spełniliśmy to wymaganie.

Dziękuje za kolejne wspaniałe wakacje i kto wie, może znów spotkamy się na egzotycznym szlaku :-)

Magdalena z Białegostoku

 

      Ze swojej strony chciałam podziękować Tobie Rafał za świetną organizację naszej wyprawy, a Uczestnikom za super towarzystwo i atmosferę. Szczególnie jednak chciałam podziękować Monice za fantastyczne rozmowy z nią. Ciężko jest przestawić się na czas polski, kiedy za oknem u mnie w Poznaniu zimno i w dodatku pada deszcz. Do zobaczenia na kolejnych mam nadzieję wyprawach z Rafałem.

Ania z Poznania

 

     Super wakacje, świetnie zorganizowane, maksymalnie wykorzystany został każdy dzień. 
Codziennie nowe emocje i skrajne przeżycia od jeżdżenia skuterem po mieście, rowerem po dżungli, kajakiem po zatoce Ha Long, po spektakl w teatrze i wystawę zdjęć i „mszę”  ;)
Dzięki Tobie nie musieliśmy się o nic martwić mogliśmy skupić się na leniuchowaniu (choć nie jest to tu właściwe słowo  :)
Dodatkowym niezaprzeczalnym atutem wyjazdu jest to, że poznałam fajnych ludzi, którzy zwiedzanie Wietnamu dodatkowo uatrakcyjnili  :)
Dziękuję wszystkim za cudowne dwa tygodnie!!!
Do zobaczenia!

Agnieszka z Mosiny

 

     Po powrocie wszytko wydaje mi się spokojne, wyludnione, ciche, jakiś mniejszy ruch na ulicy….. Aklimatyzacja przebiega spokojnie, rano nie mogłam spać i raz jeszcze przerzuciłam książkę A. Mellera „Czołem nie ma hien, Wietnam jakiego nie znacie”. A my już znamy! Zobaczyliśmy to o czym pisze, rzeczy podobne i Ha Long w całej okazałości. Tak więc jestem jeszcze zawieszona między upałem w My Son, a chłodem dzisiejszego poranka. Wszystkim chciałam podziękować za wspólną podróż, wzajemny szacunek, cierpliwość i zrozumienie. A Tobie Rafał, jeszcze w szczególności, za to że jesteś dobrym organizatorem, przewodnikiem i fajnym kumplem. Dziękuję Ci za tę fantastyczna podróż do smoczej krainy. Myślę, że to nieostatnia nasza wyprawa. To trzymajcie się zatem ciepło. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wspólną przygodę!

Iza z Białegostoku

 

     Ten wyjazd pod wieloma względami pozostanie na długo w moim sercu. Rafale dziękuję Tobie szczególnie, że odkryłeś przede mną kawałek nieznanego mi jeszcze azjatyckiego świata. Cieszę się, że to był właśnie Wietnam z Tobą…i z Wami Kochani!!!

Wujaszek Rafał z Łodzi

 

     Co tu dużo mówić, było, jak zawsze na wakacjach, super. Pomimo, że do niektórych miejsc wracałem, nie przeszkadzało to w ogóle. Wakacje są po to aby się cieszyć i brać je z radością.
Rafał, dzięki za organizację, za program, ciekawe miejsca i cały wyjazd.
Pretensje o to, że gorrrrrrąco i wilgotność na poziomie 263% to nie do Ciebie :)
Pozdrawiam Ciebie i wszystkich uczestników ciepło w ten chłodny dzień.

Wilq z Wrocławia

 

     Przeżywam wspominam. Było wspaniałe, już kombinuję gdzie pojedziemy razem następnym razem. Rafał, jesteś wspaniałym organizatorem, przewodnikiem i kumplem. Dziękuję Ci.

Stryjenka Marta z Warszawy

Kraje

Wietnam

Kambodża

Sri Lanka

Birma

Ostatnie wpisy

Azja

ciekawostki

video

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress