Wietnam 11.2018

Relacja z naszej 10-dniowej wycieczki do Wietnamu w listopadzie 2018.

Po przesiadce w Moskwie i 9 godzinach spędzonych w Boeingu 777 dolecieliśmy do Sajgon, zwanego urzędowo Ho Chi Minh City. Na południu Wietnamu zaczynamy naszą kolejną wycieczkę w Azji. Nieco zmęczeni po locie idziemy do francuskiej dzielnicy, która pełna jest kolonialnej zabudowy: targ Ben Thanh, poczta, katedra Notre Dame, hotel Rex, czy Siedziba Komitetu Ludowego. Oczywiście w czasie zwiedzania robimy sobie przerwy na zupę pho, sajgonki, grillowane ostrygi, smażone krewetki i kalmary. Żeby „rzucić” okiem na 11 milionowy Sajgon wjeżdżamy na 49 piętro Bitexco Financial Tower, skąd rozpościera się panorama największego miasta Wietnamu.

2790844-01-750x500 2790819-01-750x500 2790826-01-750x500 2790839-01-750x500 2790836-01-750x500 2790852-01-750x500

Na południe od Sajgonu (Ho Chi Minh City) droga prowadzi nas do Delty Mekong. Obok Zatoki Ha Long Delta Mekong jest najpopularniejszym miejscem wycieczek po Wietnamie. Zaczynamy od prowincji Ben Tre, która znana jest z produkcji kokosów. Wpływamy niewielką łódką w wąskie kanały, które porośnięte są wodną palmą. Jesteśmy na początku pory suchej, więc stan rzeki Mekong jest jeszcze dość wysoki i przepływając pod mostami sternik łodzi obniża dach byśmy mogli bez problemów przepłynąć, nie zahaczając dachem o most. Kolor wody jest brunatno-szary, ponieważ niesie ze sobą less, który sprawia, że gleba jest tu wyjątkowo żyzna. Kokosy z których słynie prowincja Ben Tre nie zawsze są słodkie – dobre do bezpośredniego spożycia. Używa się je jako dodatek do zup i sosów. Produktem regionalnym Ben Tre są cukierki kokosowe, które najczęściej sprzedawane są w kilku smakach: z imbirem, orzeszkami, durianem, trawą cytrynową, z kakaowcem, lub czyste.

2790912-01-750x500 2790902-01-750x500 2790858-01-750x500 2790887-01-750x500 2790890-01-750x500 2790941-01-750x500

W Delcie Mekong spędzamy dwa dni. Pobudkę mamy wcześnie rano by zdążyć na wodny market, który funkcjonuje na rzece  do południa. Wsiadamy w autobus i jedziemy do centrum Can Tho skąd popłyniemy dalej łodzią. Na wodnym targu sprzedawane są owoce i warzywa, a kupcami są najczęściej restauratorzy i właściciele małych sklepów w Can Tho. Zatrzymujemy się przy jednej łodzi, gdzie jej właściciele częstują nas świeżymi ananasami. Łódź jest dość wysoka, dlatego z góry mamy bardzo dobry widok na rzekę i kupieckie statki. Płyniemy dalej. Sternik naszej łodzi skręca w jedną z odnóg rzeki i po kilkunastu minutach zatrzymujemy się przy niewielkiej restauracji w owocowym ogrodzie. Wypożyczamy rowery i jedziemy wzdłuż rzeki, przy której stoją domki, małe sklepiki, a wśród zarośli można wypatrzeć pojedyncze groby. Mimo że jest bardzo gorąca, powiew wiatru sprawia, że jazda na rowerze nie jest zbyt męcząca. Po półtorej godzinie wracamy do restauracji i kosztujemy lokale owoce. Na grillowane żaby, szczury, ptaki czy węże nikt się zdecydował. Po południu wracamy do Sajgonu.

2800017-01-750x500 2800014-01-750x500 2800083-01-750x500 2800092-01-750x500 2800052-01-750x500 2800058-01-750x500 2800064-01-750x500 2800071-01-750x500

Przed wylotem do Da Nang idziemy do Muzeum Pozostałości Wojny w Sajgonie, które poświęcone jest wojnie amerykańsko-wietnamskiej prowadzonej przez 17 lat. Przed muzeum stoją czołgi i samoloty, a w niewielkim pomieszczeniu obok możemy zobaczyć, gdzie trzymano i jak torturowano więźniów wojennych. Wewnątrz głównego budynku muzeum ekspozycja składa się w przeważającej mierze ze zdjęć, które są podzielone tematycznie: akcja na froncie, ludność cywilna, zbrodnie wojenne, agent Orange – działanie i konsekwencje. Znajdują się tu najbardziej znane zdjęcia, które zostały zrobione w czasie wojny wietnamskiej przez największych fotografów m.in Roberta Capę. Wystawa jest bardzo mocna w swoim przekazie i otwiera nam oczy na mniej znane aspekty tej wojny.
Po wylądowaniu w Da Nang jedziemy do Hoi An, ale po drodze zatrzymujemy się w Górach Marmurowych, wokół których jest wiele pracowni wykonujących rzeźby  z marmuru. Naszym celem jest góra Thuy, w której znajduje się zakon buddyjski, jaskinie, kilka świątyń i punkt widokowy na Da Nang, Morze Południowochińskie, oraz pozostałe wzgórza.
2800228-01-750x500 2800197-01-750x500
2800249-01-500x750 2800300-01-500x749 2800292-01-500x749 2800270-01-500x749 2800284-01-500x749 2800267-01-500x749 2800254-01-500x749 2800244-01-500x749

Docieramy w końcu do miejscowości Hoi An. Rano wypożyczamy skutery i jedziemy poza miasto na wycieczkę. Możemy zobaczyć, a nawet przekonać się na własnej skórze jak żyją i pracują ludzie na wietnamskiej wsi. Zatrzymujemy się między polami ryżowymi, a niewielkim bajorkiem, w którym kąpią się bawoły – siła robocza rolników na tym terenie. Zwykle bawoły ciągną zaprzęg, ale coraz częściej zdarza się, że użyczają swojego grzbietu turystom, którzy szukają nowych wrażeń. Bawół ma śliską skórę, więc siedząc na nim trzeba mocno ścisnąć go kolanami, żeby nie wpaść do wody. W kokosowej wiosce wsiadamy do okrągłych bambusowych łodzi, którymi poruszają się tubylcy po wąskich rozgałęzieniach rzeki Thu Bon. Z roku na rok przyjeżdża tu coraz więcej turystów, więc porośnie palmami przesmyki wodne robią się coraz bardziej zatłoczone. Skutery wypożyczyliśmy na cały dzień, więc mamy jeszcze czas na to by pojechać na plażę An Bang. Z centrum Hoi An do morza Południowochińskiego jest kilka kilometrów, więc żeby się tam dostać trzeba jechać taksówką, lub wypożyczyć rower albo skuter. Niebo jest pochmurne, czasem trochę popada, ale woda w morzu jest bardzo ciepła. Na koniec wycieczki jedziemy wzdłuż na cypel, gdzie znajduje się niewielka latarnia morska, z której widać jak mocno rozbudowuje się wybrzeże.

2800441-01-750x500 2800421-01-750x501 2800539-01-750x500 2800479-01-750x500 2800592-01-750x500 2800586-01-750x500 2800563-01-750x500 2800567-01-750x500

Na wzgórzach Ba Na niedaleko Da Nang kilka lat temu powstał park rozrywki Sun World, który ciągle się rozbudowuje. Co roku powstają nowe obiekty dzięki czemu staje się on coraz bardziej popularny – nie tylko wśród turystów wietnamskich. Nas na wzgórza Ba Na przyciągną Złoty Most, który otwarto w tym roku. Olbrzymie dłonie trzymają półokrągły most, z którego rozpościera się widoki na zielone wzgórza, miasto Da Nang i Morze Południowowschodnie. Widoki niestety nie dla nas. Niebo dzisiaj jest zachmurzone, a wjeżdżając gondolą na 1500 m z minuty na minutę panorama znika nam w gęstej mgle. Kolejka linowa otwarta w 2013 jest chyba nadal najdłuższą gondolą na świecie, ma prawie 6 kilometrów. Dzisiaj dłonie na Złotym Moście ukryte są we mgle, żeby je zobaczyć trzeba podejść na kilka metrów. Kolejną atrakcją w Sun World (niekoniecznie dla Europejczyków) jest francuskie miasteczko. Europejska architektura osnuta mgłą tworzy mroczną atmosferę. Po południu jedziemy pociągiem do cesarskiego miasta Hue.

2800596-01-750x500 2800611-01-750x500 2800630-01-750x500 2800617-01-750x500
2800634-01-500x750 2800650-01-500x749 2800639-01-500x749

Do Hue przyjechaliśmy z Da Nang pociągiem. Następnego dnia rano wyjeżdżamy poza centrum miasta, gdzie wśród bujnej przyrody leżą grobowce cesarzy Nguyen. Rządzili oni w trudnym czasie dla Wietnamu: w latach francuskiego kolonializmu, strajków i rodzącego się komunizmu. Przez 143 lata rządziło 13 cesarzy. Zostawili po sobie ogromną Cytadelę z Purpurowym Zakazanym Miastem i kilka grobowców rozrzuconych na rozległym terenie. Do ich budowy przykładali się z wielką starannością nie szczędząc środków finansowych. Uważali bowiem, że nie życie na ziemi jest ważne, ale to które przyjdzie po śmierci.

2800716-01-750x499 2800708-01-750x500 2800755-01-750x500 2800725-01-750x500 2800798-01-750x500 2800810-01-750x500

Hue w środkowym Wietnamie posiada duże zaplecze hotelowe i setki restauracji. My jednak wieczorami kierujemy się do Cafe on Thu Wheels, gdzie jest wyśmienite jedzenie przygotowywane przez Le i Ky. Tam spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Od uczestników wycieczki do Wietnamu dostałem zdjęcie w ramce, które zrobione zostało poprzedniego wieczoru w czasie kolacji. Zamiast tradycyjnie złożonych podpisów bezpośrednio na ścianie, tym razem zawiśnie tu zdjęcie (także z autografami). Dziękuję! :-)
IMG_5072-01-750x500 2800822-01-750x500

Przyjechaliśmy na dwa dni do najpiękniejszego miejsca w Wietnamie – Zatoki Ha Long. Wsiadamy do łodzi w której spędzimy kolejne 24 godziny i wypływamy na morze. W Zatoce Ha Long jest prawie 2 tysiące wapiennych wysp, które wyrastają z morza jak skaliste wieże. Pływając między nimi zatrzymujemy się co jakiś czas by wyjść na brzeg. Wchodzimy więc na punkt widokowy na wyspie Ti To, do jaskini Sung Sot, oraz do hodowli perły. Na statku obsługa robiła wszystko, żebyśmy bardzo dobrze wspominali czas spędzony w Ha Long. Jest masaż, cooking class czyli nauka robienia sajgonek, tai chi, międzynarodowe karaoke, a na końcu nawet tańce. Byliśmy jedynymi Polakami na 20-osobowej łodzi, więc 11 listopada w Dzień Niepodległości o godzinie 18.00 czasu lokalnego (w Polsce była godzina 12.00) zaśpiewaliśmy hymn polski.

2810197-01-750x500 2810149-01-750x500 2810142-01-750x500 2810294-01-750x500 2810286-01-750x500 2810276-01-750x500 2810049-01-750x500 2810191-01-750x500 2810310-01-750x500 2810300-01-750x500

Hanoi jest ostatnim miejscem naszej wycieczki do Wietnamu. Jest to najdalej wysunięty punkt na północ w czasie tego wyjazdu, dlatego odczuwamy wyraźny spadek temperatury. Na południu w Sajgonie było 32-34 st. C, w Hoi An (środkowy Wietnam) 26 st., a w Hanoi jest 22-23 st. C. W stolicy Wietnamu jesteśmy dwie noce. Śpimy przy Starym Mieście, tuż nad jeziorem Hoan Kiem, które znane jest z wielu widokówek zrobionych w Hanoi. W centrum miasta przez dwa dni trwa Festiwal Inspiracji. Ulice wokół jeziora są zamknięte dla aut i skuterów, rozłożona jest ogromna scena na której śpiewają i tańczą artyści, a dookoła pełno jest małych stanowisk, które promują wydarzenia, miejsca i różnego rodzaju produkty. Spacerując co krok natrafiamy na uliczne popisy grup tanecznych, wokalnych, pokazy sportowe.
Wcześniej zwiedziliśmy więzienie Hoa Lo, w którzy przez 6 lat przetrzymywany był John McCain i kilkunastu innych amerykańskich żołnierzy biorących udział w wojnie w latach 60-tych XX wieku. Wieczorem idziemy na przedstawienie do tradycyjnego teatru lalek na wodzie Thang Long.
2800980-01-750x500 2800942-01-750x500 2810335-01-750x500 2810340-01-750x500 2800964-01-750x500 2810023-01-750x499 2800878-01-750x500 2800827-01-750x500

Kolejne wyprawy do Wietnamu: więcej szczegółów tutaj.

Kraje

Wietnam

Kambodża

Sri Lanka

Birma

Ostatnie wpisy

Azja

ciekawostki

video

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress