Bagan – dzień drugi

4 grudnia 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl_birma065 www.dowietnamu.pl_birma068 www.dowietnamu.pl_birma072 www.dowietnamu.pl_birma070 www.dowietnamu.pl_birma076
Bagan w Birmie to miejsce, które nie da się opisać słowami. Za każdy razem, gdziekolwiek się nie zatrzymamy to w zasięgu naszego wzroku jest kilka stup, lub świątyń różnej wielkości. Zaczęto je budować w IX wieku. Na część z nich można wejść bardzo ciemnymi i wąskimi korytarzami. Część jest bogato zdobiona, a wewnątrz niektórych znajdziemy posągi Buddy. Niektóre w swoich wnętrzach kryją malarstwo ścienne, inne płaskorzeźby hinduistyczne. Jedne są białe, inne ceglane. Pomimo takiej ilości tych budowli, każda jest inna.

www.dowietnamu.pl_birma080 www.dowietnamu.pl_birma067 www.dowietnamu.pl_birma066 www.dowietnamu.pl_birma07p

Bagan

3 grudnia 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl_birma057 www.dowietnamu.pl_birma058 www.dowietnamu.pl_birma053 www.dowietnamu.pl_birma052
Nasza wyprawa po Birmie dotarła w końcu do Bagan – najbardziej oczekiwanego miejsca przez nas. Pomimo tego, że z 13 tysięcy budowli jakie tu zostały wybudowane, do dziś ostało się tylko niecałe 3 tys. to robią one niesamowite wrażenie. Pożyczamy rowery i kilka najbliższych świątyń udaje nam się dzisiaj zobaczyć. Oczywiście nie przy wszystkich się zatrzymujemy, ale to co widzimy po drodze jadąc rowerami robi niesamowite wrażenia. Z pośród drzew i krzaków wystają różnej wielkości świątynie i dopiera jak wejdziemy na którąś z nich to widzimy jak wiele jest ich wokół.

www.dowietnamu.pl_birma051 www.dowietnamu.pl_birma050 www.dowietnamu.pl_birma060 www.dowietnamu.pl_birma056 www.dowietnamu.pl_birma055

wschód słońca w Bagan

3 grudnia 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl_birma037 www.dowietnamu.pl_birma039
Koguty pieją, świerszcze grają i słychać modlitwę buddyjską. Siedzimy boso na wysokiej stupie Thitsarmandine Su Taungpyi Phayer w Bagan (Birma). Jest ciepło, powiewa lekki wiaterek, czekamy na wschód słońca. Jest godzina 5 rano. Zaczęli się pojawiać nowi turyści, coraz więcej i więcej. Nie słychać już świerszczy, kogutów, ani głosu modlitwy. Słychać hiszpański, angielski, włoski, niemiecki, … . Stupa się zapełniła ludźmi od strony wschodniej. Koło godziny 6.30 pojawiło się słońce, a chwilę później na niebo wzleciało 21 balonów.
www.dowietnamu.pl_birma032 www.dowietnamu.pl_birma033

Budda w Pindaya

2 grudnia 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl_birma024 www.dowietnamu.pl_birma018
Kilkadziesiąt kilometrów od jeziora Inle (Birma) znajduje się niewielka miejscowość Pindaya. Nie ma tam nic specjalnie interesującego, prócz jaskiń, w których znajduje się około 8 tyś. posągów Buddy. W głównej sali stoi wielka stupa, do której także my przykleiliśmy cieniutkie płatki złota.
www.dowietnamu.pl_birma025 www.dowietnamu.pl_birma017 www.dowietnamu.pl_birma015 www.dowietnamu.pl_birma016 www.dowietnamu.pl_birma019

rowerem w Birmie

1 grudnia 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl_birma001 www.dowietnamu.pl_birma003
W miejscowości Naung Shwe nad jeziorem Inle wypożyczyliśmy rowery i pojechaliśmy za miasto. Minęliśmy niewielkie jeziorko, by po kilku minutach dojechać do monastyru Shwe Yan Bye. Wchodząc do buddyjskich miejsc należy ściągnąć buty, ale w przeciwieństwie do Sri Lanki w Birmie nie można wejść także w skarpetkach. W środku przed posągiem Buddy, modliło się kilkunastu małych mnichów.
Na mapie, którą dostaliśmy w wypożyczalni rowerów zaznaczone są wszystkie drogi wokół Naung Shwe, pagody i małe wioski. Dzięki temu, że jeździliśmy na rowerach mogliśmy zatrzymać się i zobaczyć birmańską wioskę. Dzieci puszczały latawce, a na jednym z podwórek walczyły koguty.
Nasze rowery spisały się na medal, wprawdzie hamulce miały bardzo słabe, przerzutki nie działały i nawet łańcuch spadł w jednym, ale dowiozły nas szczęśliwie do hotelu.
Widoki na wycieczce rowerowej mieliśmy cudne.
www.dowietnamu.pl_birma006 www.dowietnamu.pl_birma012 www.dowietnamu.pl_birma002 www.dowietnamu.pl_birma010 www.dowietnamu.pl_birma005 www.dowietnamu.pl_birma011 www.dowietnamu.pl_birma004

nad jeziorem Inle

30 listopada 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl_078 www.dowietnamu.pl_084 www.dowietnamu.pl_088 www.dowietnamu.pl_083
Przyjechaliśmy nad jezioro Inle we wschodniej części Birmy. Wysiadając z nocnego autobusu od razu zaczepił nas chłopak, który zaproponował swoją łódź na całodzienną przejażdżkę po jeziorze. Po śniadaniu popłynęliśmy więc z nim na drugi koniec jeziora, które wokół otoczone jest wysokimi górami. Charakterystycznym elementem Inke Lake są rybacy, stojący na krawędzi długiej łodzi, którzy wiosłują za pomocą jeden nogi, a w ręku trzymają stożkowe kosze-siatki do łowienia ryb. Na brzegu wokół jeziora oprócz domów mieszkalnych stoją na palach restauracje, specjalizujące się oczywiście w przyrządzaniu ryb. Trafiliśmy też do sklepów (typowo dla turystów, więc drogich), w których ręcznie robią tkaniny, papierosy, oraz różnego rodzaju przedmioty z drewna. W jednym ze sklepów ze starociami siedziały kobiety z plemienia Padaung, które na szyi noszą metalowe obręcze. Mówią na nie kobiety-żyrafy, a obręcze potrafią ważyć nawet 10 kilogramów. Pagody stojące na brzegu oglądane z łódki tworzą niesamowity widok. Podpływamy do jednej z bardziej znanych tu pagód- Phaung Daw Oo. W środku niej stoi pięć małych statuetek Buddy, do których tylko mężczyźni mogą podejść i przykleić cieniutki płatek złota, co spowodowało, że od paru lat nie można już rozpoznać kształtów dawnych podobizn Buddy.

Monika, serdecznie pozdrawiamy! Nie ma Cię tu z nami, ale tak jak byś była. Te dwa zdjęcia poniżej są dla Ciebie:
www.dowietnamu.pl_089 www.dowietnamu.pl_099

uliczna hurtownia

29 listopada 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl_096 www.dowietnamu.pl_098
Wracając do hotelu ze wzgórze Mandalay (Birma) natrafiliśmy na nocny, uliczny market. Sprzedają tu dosłownie wszystko i przy okazji można zjeść szaszłyki z uszu świni, które moczy się we wspólnym kociołku z mięsnym sosem. Kilka równoległych ulic wokół sprawia wrażenie, że weszliśmy do hurtowni owoców tropikalnych. Pełno tu ananasów, arbuzów, limonek, mandarynek, mango, a także kukurydzy, czosnku i jabłek. A na końcu ulicy przed naszym hotelem siedzieli młynarze, chyba mieli przerwę.

www.dowietnamu.pl_091 www.dowietnamu.pl_093

Mandalay Hill

28 listopada 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl_050 www.dowietnamu.pl_049
Dwa dni jeździliśmy po okolicznych dawnych stolicach, a dziś postanowiliśmy zobaczyć Mandalay – drugie co do wielkości miasto w Birmie. Zaczęliśmy od wejścia na wzgórze Mandalay, wysokiego na 236 m na wierzchołku którego znajduje się kompleks świątyń z pagodą i podobiznami Buddy. Po drodze ludzie sprzedają pamiątki, można też zjeść obiad na małych taborecikach. Białych było tu niewielu, więc byliśmy dla tubylców dużą atrakcją, i ciągle ktoś prosił nas o zrobienie sobie z nami zdjęcia.

Niedaleko Mandalay Hill są dwie pagody: Kuthodaw i Sandarmuni. Robią niesamowite wrażenie, ponieważ znajduje się w nich kilkaset stup z tablicami w środku, na których widnieją teksty ze świętej księgi buddyzmu terawada. Jest to uznane za największą książkę na świecie.
www.dowietnamu.pl_070 www.dowietnamu.pl_059 www.dowietnamu.pl_060 www.dowietnamu.pl_053

Mingun

27 listopada 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl_025 www.dowietnamu.pl_022 www.dowietnamu.pl_038 www.dowietnamu.pl-031 www.dowietnamu.pl-032
W Mandalay poczułem się w końcu jak w Azji. Krzywe chodniki, pełno skuterów, non-stop klaksony i nieoświetlone ulice. Łodzią popłynęliśmy w górę rzeki do Mingun. To jedna z dawnych stolic Birmy położona w tej okolicy. Już z daleka widać niedokończoną, ceglaną pagodę, która miała być największą pagodą na świecie, ale król Bodawpaya przedwcześnie umarł i nie dokończył swojego dzieła. Ze szczytu pagody jest niesamowity widok na rzekę, oraz porozrzucane po okolicy buddyjskie świątynie. Najbliższa to pagoda Hsinbyume, którą otacza siedem falujących tarasów symbolizujących siedem szczytów wokół świętej góry Meru. Niedaleko znajduje się największy dzwon na świecie, do którego można wejść, żeby go chyba lepiej usłyszeć.
Na brzegu rzeki od strony Mandalay stoją domy, w których mieszkają chyba najbiedniejsi. Drewniane domy przykryte czym tylko się da ledwo się trzymają. Wszędzie pełno śmieci, dzieci myją się w rzece, kobiety piorą, a wokół domów biegają świnie, kury, psy, kaczki. Widok porażający.
www.dowietnamu.pl_030 www.dowietnamu.pl_027 www.dowietnamu.pl_020 www.dowietnamu.pl_031

Yangon – dawna stolica

26 listopada 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

www.dowietnamu.pl-birma006 www.dowietnamu.pl-birma003
Przez pół dnia jeździliśmy taksówką po Yangon, by zobaczyć obowiązkowe miejsca do zwiedzenia w największym mieście Birmy. Tylko pół dnia, ponieważ o 15.00 mieliśmy pociąg do Mandalay. Najbardziej znaną Shwedagon Pogoda odłożyliśmy na koniec, kiedy wrócimy do Yangon. Najpierw pojechaliśmy do Botataung Pagoda nad rzeką Yangon i do Sule Pagoda, która stoi na środku ronda. Obie są ogromne i ociekają złotem. W środku stupy Botataung, za szklanymi drzwiami znajduje się (podobno) osiem włosów Buddy i prowadzi tam korytarz-labirynt, którego ściany ozdobione są złotymi płaskorzeźbami. Na zewnątrz wokół wysokiej stupy stoi kilka budynków modlitewnych z figurami przedstawiającymi Buddę.
Suje Pagoda, swoim złotym kolorem odcina się od krajobrazu wieżowców i budynków kolonialnych, którymi jest otoczona. Znajduje się tu posążek Buddy poszczącego, przywieziony z Pakistanu, który jest wyjątkowo chudy.
Duże wrażenie (tak duże jak sama rzeźba) zrobiła na nas ogromna leżąca postać Buddy w Chaukhtatgy Pagoda. Biała rzeźba z pomalowanymi paznokciami liczy prawie 70 metrów długości, a same stopy mają 10 metrów.
www.dowietnamu.pl-birma007 www.dowietnamu.pl-birma002 www.dowietnamu.pl-birma004 www.dowietnamu.pl-birma010

Birma

24 listopada 2015 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

Lotnisko tajskie Don Mueang wydaje się na pierwszy rzut oka małym portem lotniczym, ale samoloty wylatują stąd co kilka minut. Nasz lot z Bangkoku do Yangon w Birmie minął błyskawicznie.
Yangon (dawna stolica Birmy) to specyficzne miejsce, które przypomina mi nieco kambodżańskie Phnom Penh. Dzielnica w której stoi nasz hotel to siatka ulic z kilku-piętrowymi budynkami mieszkalnymi, a między nimi „porozrzucane”: meczet, katedra, oraz kolonialne pozostałości po Brytyjczykach. Co krok na chodniku ustawione są małe stoliczki przy których smażą szaszłyki z mięskiem, naleśniki z wiórkami kokosowymi i podają wyjątkowo słodką kawą.
IMG_20151124_212502 IMG_20151124_211617 IMG_20151124_211154 IMG_20151124_210842

Kraje

Wietnam

Kambodża

Sri Lanka

Birma

Ostatnie wpisy

Azja

ciekawostki

video

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress