Docierają do nas informacje, że w Polsce jest mroźno. Kto nie przepada za taką pogodą to Azja jest dobrym miejsce na ten polski zimowy czas. Na Filipinach mamy teraz prawie 30 st C. Pogoda jednak też bywa tu kapryśna: gwardia przybrzeżna zamknęła dzisiaj Podziemną Rzekę, do której mieliśmy płynąć. Fale Morza Południowo-Wschodniego są za wysokie i nie jest bezpieczne, żeby małe łodzie kursowały do jaskini. Mówi się trudno. Nie zależy to od nas, więc w zastępstwie wypływamy na Zatokę Honda niedaleko Puerto Princesa – miasteczka leżącego na wyspie Palawan. Zatoka Honda nie ma nic wspólnego z japońska firmą, ale oznacza głębokość. Jest tu kilkanaście niewielkich wysp z pięknymi plażami.
Kolejnego dnia budzimy się w niewielkiej miejscowości El Nido na północy wyspy Palawan. To tu jest dobre miejsce na penetrację okolicznych wysp.
Idziemy na plażę. Na wodzie stoi tyle łodzi, że nasza musi cumować w drugim rzędzie. Przewodnik Kuya mówi, że dzisiaj na morze wypływają wszystkie okoliczne łodzie przeznaczone dla turystów. Z plaży nie ma pomostu, więc wchodzimy na pokład z wody. Kapitan dostaje pozwolenie od straży przybrzeżnej na rejs, młody pomocnik Mark uwalnia kotwice, a przewodnik Kuya opowiada, gdzie dziś wypływamy.
Niebo jest zachmurzone, ale to dobrze bo słońce za bardzo nie grzeje. Morze jest wzburzone, ale na szczęście otwarte, w przeciwieństwie do Podziemnej Rzeki, która dzisiaj także jest zamknięta.
Mamy kolejny dzień pływania łodzią wokół El Nido. Na początku, kiedy kursujemy między wyspami, wszystko idzie dobrze: plaża, pływanie, spacery, snurkowanie, ale jak wypływamy spomiędzy wysp to zaczyna nieźle bujać. Fale są duże, a w niektórych miejscach zaczynają się tworzyć bałwany.
Po kolei zakładamy kamizelki. Łódź mocno się przechyla i woda wlewa się na pokład. Kapitan prosi żebyśmy przesunęli się do tyłu łodzi, żeby było odpowiednie obciążenie. Pomocnik Mark otwiera luk pokładowy na dziobie i wyciąga wodę wiadrami. Trochę tych wiader jest, ale sprawnie mu to idzie. W pewnym momencie zauważa, że w kadłubie jest dziura i pokazuje kapitanowi jak wielka. Wchodzi jego pięść… na szczęście jest małym azjatą, wiec rąk też nie ma wielkich… no ale dziura jest. Najpierw zatyka ją koszulką, a potem łata jakąś kleistą mieszanką. Jesteśmy bezpieczni. Płyniemy więc na wyspę Wonderland.
Już niedługo ruszamy do Azji. Przed nami Wietnam, Kambodża, Filipiny, Sri Lanka, Tajlandia, Japonia... Egzotyczne miejsca z pięknymi widokami, wyśmienitym jedzeniem.
Filipiny - kraj, który składa się z kilku tysięcy wysp. Jest jednym z najbogatszych obszarów na świecie pod względem bioróżnorodności. Piękne krajobrazy!
Ciekawostki, informacje i porady z Azji Południowowschodniej. Miejsca, które warto odwiedzić, co trzeba zjeść, co musisz zobaczyć i jak aktywnie spędzić czas w Azji.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dodaj komentarz