Wyprawa do Tajlandii dobiegła końca.
Ta wycieczka to nie tylko piękne świątynie, posągi Buddy, stare kamienie, plaże, ale również pyszne jedzenie. Często lepiej smakuje niż wygląda, to kompozycja przypraw. Trawa cytrynowa, liście limonki kaffir, tajska bazylią, mleko kokosowe, kolendra, sosy i oczywiście papryczka chili dają kuchni tajskiej znakomity smak.
Będąc w Chiang Rai usiedliśmy w małej restauracji, prowadzonej przez starsze małżeństwo. Sałatka z papai, makaron z warzywami i Pad Thai były nieziemskie.
W Ayutthaya tuż przy naszym hotelu, pyszna zupa zostawiła ślad w naszej pamięci.
Na Phuket w przydrożnym barze (który nie wyglądał zbyt zachęcająco) zwykłe fasolki (jak nazwała to Kinga), oraz kurczak w ziołach i nieznanym nam wcześniej sosie tworzyły rewelacyjne smaki.
A w Bangkoku jedliśmy najlepsze Mango Sticky Rice jakie do tej pory spotkaliśmy w całej Tajlandii.
Były też truskawki, mango, arbuzy, longany, ananasy, śliwki, duriany, pomelo, papaje, jackfruity, banany, czy rambutany. Część z tych owoców można kupić w Polsce, ale w Tajlandii smak i zapach są niepowtarzalne, smakują prawdziwym słońcem.
Wyprawa do Tajlandii pełna smaków! Polecamy!
Obcowanie z super ekipą było dla mnie ogromnym zaszczytem. Wspólne spędzone 2 tygodni były czymś więcej niż tylko przygodą. Bangkok, Ayutthaya, Chiang Mai, Chiang Rai, Phuket, Phi Phi… to miejsca, które odwiedziliśmy podczas naszej podróży. Były zabytki, świątynie, Budda leżący, siedzący, stojący, słonie, 7-eleven, targi, przydrożne bary, restauracje, kajaki, góry… Do tego cudowne plaże, wodospady, pola ryżowe, Patong Beach i wiele innych miejsc, zastanawiając się co przyniesie kolejny dzień. To była super zabawa, rewelacyjnie spędzony czas i niezapomniane chwile.
To była absolutnie fantastyczna wyprawa do Tajlandii! Odwiedziliśmy mnóstwo miejsc – zarówno tych obowiązkowych, jak i mniej oczywistych, które okazały się prawdziwymi perełkami. Zachwycały nas widoki jak z katalogów, a także niesamowite smaki – od znanych owoców po zupełnie nowe, egzotyczne odkrycia.
Towarzyszyła nam ogromna dawka pozytywnej energii i wyjątkowa atmosfera, z nutką ekscytującej niespodzianki każdego kolejnego dnia. Całość była świetnie zorganizowana, a wszystko to mogliśmy przeżyć dzięki doskonałej opiece Asi.
Czy Tajlandia jest warta odwiedzenia, a opis wyprawy oddaje to co tam widzieliśmy?… Tak Tajlandia jest przepiękna… mnóstwo nowych zapachów, smaków, wiele barw otaczającej nas roślinności, ale też kolorowe miasta. Rośliny, które znamy tylko z doniczek lub oranżerii w których są uprawiane w Polsce, tam są na „wolności” m.in. różnorodne storczyki rosnące na drzewach, trawy i kwiaty. Wszystko to do zobaczenia na wyciągnięcie ręki.
Smaki…. coś co ciężko opisać i co na pewno zostanie z nami na długo i czego w kraju raczej nie doświadczymy. Gdziekolwiek w Tajlandii nie spróbujesz nowych potraw tam pojawia się zadowolenie i „smakowita radość” z kolejnych nowych doświadczeń.
Do kompletu wspomnień – uprzejmość i przychylność Tajów…. wręcz nie do spotkania w Europie, a na pewno nie w naszym kraju.
Wszystko przez te 14 dni w swoim rytmie i czasie. Jak powiedział jeden ze spotkanych Polaków który tam się osiedlił: „Wy (Europejczycy) macie zegarki, my (Tajowie) mamy czas” to podejście do życia sprawia że czas spędzony tam był naprawdę odpoczynkiem i rozkoszowaniem się urlopem.
To wszystko również dzięki naszej „przewodniczce” i jej znakomitej organizacji, wyczuciu sytuacji, uśmiechowi i uprzejmości .
Takie nieoczywiste wyjazdy polecam każdemu kto chce zobaczyć i spróbować prawdziwego lokalnego: jedzenia, flory, fauny, zabytków, życia i miejsc, które warto zobaczyć, oraz wspomnień które pozostaną z nami bardzo długo..
Jedyny brak w tym raju… to woda mineralna gazowana – nie do kupienia, ale zamienniki: zimne smoothie ze świeżych owoców, kokos z lodu, lub zimne piwo w zupełności są wystarczające. Już tęsknimy za taką i tak pokazaną Azją.
Tajlandia zapadnie w mej pamięci na zawsze. Świątynie, domki duchów czy bogato zdobione budowle to tylko namiastka tego czym można tu sie zachwycać. Smaki, kolory, zapachy to następna namiastka tego co można odczuć. Ludzie ich uśmiech, szczerość, pokora i oddanie to jeszcze jeden czynnik który zadziwia. Wszystko to razem tworzy niezapomnianą całość, a Asia nasz dobry duch dbał by wszyscy czuli sie zadbani.
Ja zapamiętam wiele cudownych smaków, zapachów, kolorów, ale smak krewetk i mini ananasów przoduje.
Do zobaczenia gdzieś na trasie…
Okazuje się że Europejczycy (Europejki…. no oczywiście Polki są najładniejsze) też mogą dobrze wyglądać w takich strojach w wydaniu z XVII wieku. Asiu to był super pomysł na zwiedzanie miejscowych zabytków… kto skorzystał ten wie, a kto nie skorzystał a miał możliwość niech żałuje.
Jeśli oglądać słonie na żywo, to TYLKO w takim wydaniu!!!
Już niedługo ruszamy do Azji. Przed nami Wietnam, Kambodża, Filipiny, Sri Lanka, Tajlandia, Japonia... Egzotyczne miejsca z pięknymi widokami, wyśmienitym jedzeniem.
Ciekawostki, informacje i porady z Azji Południowowschodniej. Miejsca, które warto odwiedzić, co trzeba zjeść, co musisz zobaczyć i jak aktywnie spędzić czas w Azji.
Wietnam - to jedno z najpiękniejszych azjatyckich miejsc. Ale jest coś jeszcze niż tylko piękna architektura i oszałamiająca przyroda. Pyszne jedzenie, przyjaźni ludzie...
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dodaj komentarz