Aktualności

Hiroszima, z widokiem na Miyajimę

17 maja 2026
Autor:
Rafał

Bomba atomowe.

Z Narity jedziemy ponad 750 km mijając m.in. Tokio, Osakę, Fuji w chmurach, Himeji i Kurashiki. W tych miejscach będziemy za kilka dni, a teraz wysiadamy tam, gdzie kultywuje się pamięć o ofiarach bomby atomowej. Oczywiście oglądamy te miejsca związane z wybuchem, czyli Park Pokoju, muzeum, Kopuła Bomby Atomowej, Cenotaf, Pomnik Sadako, czy Hypocentrum, ale Hiroszima to nie tylko bomba atomowa. Jest jeszcze parę miejsc, które przy okazji warto zobaczyć. 

Zamek Hiroszima niestety jest zamknięty ze względu na prace remontowe wieży, więc spacerujemy zewnątrz fosy zaglądając do świątyni shintoistycznej i na mury obronne. Przy stawie stoi stare drzewo, które przeżyło wybuch bomby atomowej. Kiedy zakwitło stało się nadzieją dla jej mieszkańców na odbudowę i odrodzenie życia w ich mieście. 

Jelenie sika

Kiedy wchodzimy na wzgórze, gdzie stoi wielka stupa buddyjską widzimy w jak pięknym miejscu leży Hiroszima. Miasto jest w objęciach delty rzeki Ota, która rozdziela się na sześć odnóg. Wpadają do Zatoki Hiroszima, która jest częścią Morza Wewnętrznego. Na lądzie Hiroszima otoczona jest górami. Mamy piękny widok na panoramę miasta, morze i wyspy, m. in.: na Miyajimę, gdzie jelenie sika chodzą samopas po ulicach centrum. Podchodzą nawet pod drzwi restauracji, w nadziei na poczęstunek i nikt ich nie wygania, są naturalnym krajobrazem Miyajimy. 

Okonomijaki i momiji manju

Wjeżdżamy kolejką na punkt widokowy, a Iza, Adam i Mikołaj wchodzą na górę Misen… a właściwie wbiegają. 

Tak jak w Hiroszimie próbujemy miejscowego dania – okonomiyaki, tak w Miyajimie nie bronimy się przed skosztowaniem lokalnych ostryg, czy ciasteczek momiji manju z dżemem z czerwonej fasoli.

Kolejna wycieczka do Japonii w maju 2027,  wycieczka do Wietnamu już w październiku 2026!

Przeczytaj więcej o naszych podróżach w Azji:

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *