Aktualności

Angkor Wat Półmaraton

10 grudnia 2019
Autor:
Rafał

Na zwiedzanie świątyń Angkor w Kambodży przeznaczyliśmy trzy dni. Trzeciego dnia wyruszamy z hotelu wcześnie rano, by zdążyć na wschód słońca. Ciągnęliśmy się w ogromnym korku w kierunku Angkor Wat, ponieważ oprócz amatorów pięknych widoków, podążają tam także biegacze, ponieważ pod Angkor Wat wyznaczono linię startu dla półmaratończyków. Odbywa się tu Angkor Wat Międzynarodowy Półmaraton. Równo ze wschodem słońca sportowcy ruszyli w trasę, a my do świątyni. Niebo było bezchmurne więc słońce wzeszło na naszych oczach. Na ostatni dzień zwiedzania świątyń w Angkor zostawiliśmy sobie najładniejsze miejsca: Ta Prohm, Angkor Thom i oczywiście Angkor Wat. Ta Prohm podobnie jak Preah Khan swój urok zawdzięcza m.in. drzewom, których korzenie wciskają się między bloki piaskowca świątyni. Tworzą już taką symbiozę, że usunięcie drzew skutkowało by pewnie zawaleniem się części budowli. Niektóre miejsca w Ta Prohm rozpoznajemy z filmu Tomb Raider z Angeliną Jolie. Nieco dalej znajduje się ostatnia stolica Khmerów – Angkor Thom. Otoczona jest prawie 10 kilometrowym murem wewnątrz którego znajdują się takie perełki jak Taras Trędowatego Króla, Taras Słoni, Phimeanakas, czy Bayon z kilkudziesięcioma olbrzymimi twarzami skierowanymi na cztery strony świata. W tym ostatnim zaciekawiły nas płaskorzeźby wokół świątyni, na których prócz scen batalistycznych i tych wychwalających króla Jayavarman VII są takie, które pokazują życie zwykłych mieszkańców królestwa Angkor. Są więc ludzie jedzący ryby, mężczyzna polujący w czasie, gdy jego żona rodzi, walki psów i kogutów, a nawet złodziejaszek podkradający owoce śpiącemu sprzedawcy. Na terenie zbudowanego w XII wieku Angkor Thom jest także Baphuon – świątynia symbolizująca świętą górę Meru, która w latach 1996-2011 była nazywana największymi puzzlami świata. Chcąc ją remontować francuscy konserwatorzy rozebrali świątynię, ponumerowali kamienie, opisami je i… do władzy doszli Czerwoni Khmerzy, którzy zniszczyli całą dokumentację. Pozostały więc ponumerowane bloki piaskowca bez instrukcji jak je złożyć. Na wierzchołek Baphuon prowadzą wyjątkowo strome schody, jednak najgorsze jest zejście, trzeba więc bardzo uważać. Po południu wchodzimy do Angkor Wat – najbardziej znanej świątyni w Azji Południowo-Wschodniej. To najlepszy czas ponieważ oświetlone słońcem wieże świątyni pięknie odbijają się w stawie. Tego dnia zaczęliśmy zwiedzać Angkor Wat przy wschodzie słońca i kończymy przy zachodzie słońca.

Bilet na trzy dni zwiedzania świątyń Angkor kosztował 62 USD, przejechaliśmy w tym czasie tuk-tukiem ponad 200 kilometrów, udało nam się zwiedzić 14 świątyń (dokładniej), ale widzieliśmy po drodze więcej, jednak nie wchodziliśmy do wszystkich ze względu na ograniczony czas.

Zwycięzcą Angkor Wat Międzynarodowy Półmaraton został Japończyk Saeki Makino, a pierwszą kobietą została Nic Amula Oibh z Singapuru. Wszystkie wyniki można znaleźć tu.