Na zakończenie naszej wietnamskiej wyprawy jedziemy do Zatoki Ha Long. Z portu płyniemy na statek, w którym są 22 kabiny dla turystów. My zajmujemy pięć, a jedną para młodych Azjatów. Pozostałe stoją puste. Bardzo rzadko zdarza mi się, żeby łódź nie była zapełniona nawet w połowie.
Ale o tym, że jest mało turystów w Wietnamie słyszę już od początku naszej wycieczki:
– Sau – sprzedawca ananasów na targu Cai Rang w Delcie Mekong mówi, że 2026 rok jest wyjątkowo słaby.
– Dung o perlistym głosie – przewodnik w My Son wrzuca na fb zdjęcia pustych ulic w Hoi An. Zrobił je pewnie rano, więc turyści jeszcze jedzą śniadania w hotelach, ale mimo to wygląda to przygnębiająco.
– Le z Hue mówi, że ostatnio coraz więcej jest takich dni, kiedy do jej restauracji Cafe on Thu Wheels w ciągu całego dnia przychodzi tylko 2-3 klientów…
W związku z tak małą frekwencją czujemy się na statku w Ha Long zaopiekowani.
Kervin z Filipin daje nam klucze do kajut, mówi jakie są przewidziane atrakcje, a o 6 rano prowadzi tai chi.
Na początku 2026 roku przyjechał do Wietnamu, ponieważ na Filipinach jest duży kryzys i zarobki są bardzo słabe. Ma 34 lata. Jego rodzina (żonę i trójkę dzieci) mieszka pod Manilą. Kervin z Filipin przyjechał tu na dwa lata, aby poprawić sytuację finansową swojej rodziny. Opowiada, że Filipińczycy nie są zadowoleni z prezydenta i jego władzy, ponieważ nie interesuje go zwykły obywatel. W kraju jest ogromna korupcja, znikają rezerwy złota, a przez inflację nie tylko benzyna mocno podrożała.
Kervin z Filipin pracował w hotelu pięciogwiazdkowym, a tu w Wietnamie jest przewodnikiem po Ha Long. Uczy się wietnamskiego i często prosi członków załogi o poprawę jego wymowy. Pytam Kervina z Filipin jak smakuje mu kuchnia wietnamska w porównaniu z filipińską, ponieważ ja zdecydowanie wolę tą pierwszą. Mówi, że jest kulinarnym patriotą i krzywi się na wspomnienie mięsa z psa, które można dostać na ulicach Hanoi. Na Filipinach poleca lechona (też lubię) – to pieczony młody prosiak. Ten filipiński rarytas przygotowywany jest najczęściej z okazji świąt i różnych uroczystości. Po tym jak Karvin z Filipin opowiada o lechonie, widać, że jest jego fanem.
Pogodę w Ha Long mamy wymarzoną. Zresztą nie tylko w Ha Long, podczas całego pobytu nam sprzyjała. Chociaż wieczorami w Sajgonie były ulewy, które doprowadziły do powodzi w niektórych dzielnicach miasta, to nie było źle. Znajomi z Polski, do których docierały obrazki zalanych ulic, domów, skuterów i ludzi po uda w wodzie, pytali czy powódź także nam stanęła na drodze. Na szczęście nie stanęła.
W Delcie Mekong i na plaży w Nha Trang słońce często wyglądało zza chmur, a w drugiej połowie wyjazdu, czyli w Hoi An, Hue, Hanoi było już bardziej słonecznie i bez deszczu. Na północy Wietnamu zwykle jest chłodniej, ale mieliśmy szczęście i tym razem było cieplej. Temperatury przekraczały 30°C.
W dniach 2-15.12.2026 oraz 18.02-01.03.2027 mamy wycieczkę na Sri Lankę.
Sa ostatnie wolne miejsca. Dołącz do nas!
Cejlon to wyspa słynąca z najlepszej herbaty, buddyzmu, pikantnych przypraw, pięknych plaż i niezapomnianych widoków. Co zwiedzamy na Sri Lance? Przeczytaj!
Już niedługo ruszamy do Azji. Przed nami Wietnam, Kambodża, Filipiny, Sri Lanka, Tajlandia, Japonia... Egzotyczne miejsca z pięknymi widokami, wyśmienitym jedzeniem.
Ciekawostki, informacje i porady z Azji Południowowschodniej. Miejsca, które warto odwiedzić, co trzeba zjeść, co musisz zobaczyć i jak aktywnie spędzić czas w Azji.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dodaj komentarz