Aktualności

Sabaajdi Lao

21 lutego 2020
Autor:
Rafał

Po całonocnej podróży pociągiem dotarliśmy do Ubon Ratchathani – miasta w zachodniej części Tajlandii. Stąd jest już blisko do Laosu. Po załatwieniu formalności wizowych na granicy i zakwaterowaniu w Pakxe jedziemy zobaczyć najładniejsze wodospady w okolicy. Największym jest Fane, którego oglądamy z przeciwległego wzgórza. Miedzy punktem widokowy, a wodospadem jest głęboki na 300 metrów wąwóz, nad którym “przelatuje” Olek. Przywiązany jest oczywiście do tyrolki. Pokonuje trzy odcinki zjeżdżając na linie i wraca zboczem góry. Był tak podekscytowany, że zapomniał zrobić zdjęć 🙁 , a widoki jak mówi miał piękne. Wodospad Yuang nie jest tak wysoki jak Fane, ale jest to miejsce, gdzie możemy się wykąpać i podpłynąć pod samą ścianę. Nie jest to jednak proste, ponieważ spadająca woda tworzy silny nurt odpychający od ściany. Bardzo przyjemne uczucie jest kąpanie się pod wodospadem, chociaż woda nie jest ciepła. Do punktu widokowego prowadzi kolorowa ścieżka wśród straganów z lokalnymi wyrobami. Słyszymy chóralne sabaajdi od machających nam kobiet, które drewnianymi ozdobami mają rozepchane uszy. Kolejnym wodospadem, w którym możemy popływać jest Thamchampy. Na brzegu stoi tratwa na metalowych beczkach i podciągając się na linie można podpłynąć pod sam wodospad. Szybko zapada zmrok, więc wracamy do naszego Pałacu w Pakxe.