Archiwum ‘wyprawa’ Category

łaskuny, kawa i wodospady

15 stycznia 2019 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

IMG_20190114_142216-01-01-750x499 IMG_20190114_135207-01-750x500 IMG_20190114_135003-01-750x500 IMG_20190114_140937-01-750x500

Odjechaliśmy na chwilę od wybrzeże Wietnamu. Opuszczamy Mui Ne i jedziemy w głąb kraju. Następnym naszym celem jest Dalat – górska miejscowość, która słynie z wina o tej samej nazwie. Jesteśmy na wysokości 1500 metrów n.p.m. co odczuwamy po panującej tu temperaturze. W ciągu dnia jest jeszcze ciepło natomiast wieczór robi się chłodny. Na wieczorny spacer zakładamy cienkie polarki, natomiast miejscowi ubierają już puchowe kurtki. Wokół Dalat jest kilka wodospadów, które mamy w planie zobaczyć. Zaczynamy od Wodospadu Słonia i mimo tego, że jesteśmy w Wietnamie w porze suchej jest on imponujący. Wietnam znany jest z produkcji kawy i jeżdżąc wokół Dalat w wielu miejscach wzgórza porośnięte są krzewami kawy. Zatrzymujemy się na jednej z plantacji, gdzie możemy spróbować kawy weasel – do produkcji której zatrudnione są łaskuny (niewielkie ssaki podobne do kotów) przez których przewód pokarmowy przechodzą ziarnka kawy i następnie są wydalane. Dzięki temu kawa traci swój gorzki smak. Popularnym miejscem w Dalat jest Szalony Dom, który swym wyglądem przypomina architekturę Gaudiego.

Koniec dnia spędzamy w muzycznym klubie The Escape Bar, gdzie na żywo gra Reyman Batapa Robles z zespołem. Niektórych muzyków pamiętamy sprzed siedmiu laty, kiedy  byliśmy pierwszy raz w Wietnamie. Jeszcze na ścianie w tym klubie wisi zdjęcie Agnieszki, która hucznie obchodziła tu swoje urodziny.

IMG_20190114_135520-01-750x499 1000680-01-750x499 IMG_20190114_145824-01-750x499 IMG-20190114-WA0006-01-750x500 IMG_20190114_162142-01-750x499 IMG_20190114_230805-01-750x499

grillowane przegrzebki

14 stycznia 2019 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

IMG-20190113-WA0059-01-750x499 1000445-01-750x499 1000438-01-750x500 IMG_20190113_141901-01-750x499

Przyjechaliśmy do Mui Ne. To bardzo popularny wietnamski, nadmorski kurort dla cudzoziemców. Obowiązkowym miejscem tutaj do odwiedzenia są wydmy z białym i czerwonym paskiem. Na te pierwsze jedziemy 30 minut z naszego hotelu, a potem wypożyczamy quady. Wiatr mocno sypie po oczach kiedy wjeżdżamy ostro pod górę. Na czerwonych wydmach dostaję kawałek PCV, na szczycie piaskowej góry jedna z wietnamek smaruje ją woskiem, pokazuje mi technikę zjazdu i sunę po ostrym zboczu w dół. Prawie jak po śniegu, którego prawdopodobnie żaden z mieszkańców Mui Ne nigdy w życiu nie widział. Po południu jedziemy w kierunku Phan Thiet, gdzie znajdują się czamskie wieże. Nie są tak spektakularne jak te w My Son czy Nha Trang, ale to ważne miejsce na turystycznej mapie Wietnamu. Zatrzymujemy się także na farmie, gdzie w kilkunastu glinianych dzbanach leżakuje sos rybny. Mui Ne to jedna długa ulica przy której są hotele, sklepy z pamiątkami i restauracje serwujące świeże owoce morza podawane z grilla. Amatorzy przegrzebków,  kalmarów, homarów, ślimaków, żab, żółwi, muren, małych krokodyli i rekinów są tutaj w siódmym niebie. Kilogram przegrzebków podane w cebulce z masełkiem kosztuje 9,20 zł. Szkoda nie zamówić…

IMG_20190113_160359-01-750x500 IMG-20190113-WA0052-01-750x500 1000464-01-750x500 IMG_20190113_183605-01-750x500 IMG_20190113_203744-01-750x500 IMG_20190113_184045-01-750x499

jezioro krokodyli

13 stycznia 2019 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

IMG-20190112-WA0042-01-750x421 IMG-20190112-WA0048-01-750x499 IMG-20190112-WA0041-01-750x499 IMG_20190112_142330-01-750x500 IMG_20190112_104253-01-750x499 IMG_20190112_104832-01-750x499

Dwa dni spędziliśmy w wietnamskim parku narodowym Cat Tien. Nasz nocleg położony w przepięknym miejscu w lesie to trzy drewniane domki: nasza sypialnia, stołówka i kuchnia. Dzień wcześniej po południu jeździliśmy rowerami, a wieczorem przy ognisku jedna z mieszkanek z plemienia Ma opowiadała nam jak w latach 80 XX wieku jej rodzice mieszkali w dżungli z dala od cywilizacji. Śpiewała nam piosenki w języku, którego wietnamczycy nie rozumieją. W drugim dniu mieliśmy trekking w dżungli. Naszym celem jest Jezioro Krokodyli do którego prowadzi pięciokilometrowa ścieżka. Mieszka tu kilkadziesiąt gatunków ssaków, w tym: makaki, gibony sambary indyjskie, woły, żółwie, a nawet słonie. Tych ostatnich nie widzieliśmy, za to krokodyli było w jeziorze wiele i chętnie  pozowały nam do zdjęć. Wysoko na gałęziach wypatrzyliśmy gibony. Idąc gęstą dżunglą słyszeliśmy gdzieś niedaleko odgłosy różnych zwierząt ale w gęstej dżungli ciężko było cokolwiek wypatrzeć. Cat Tien nie jest popularnym miejscem wśród turystów, ale bardzo przyjemnie spędziliśmy te dwa dni.

IMG_20190112_112726-01-750x499 IMG_20190112_115825-01-750x499 1000295-01-750x499 IMG_20190112_113928-01-750x500

pamiątka po Wietnamie

25 grudnia 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

_MG_0211 _MG_0247
Po naszym ostatnim wyjeździe do Wietnamu (listopad 2018) zostało nam wiele wspomnień, oraz kilka tysięcy zdjęć. Wybrałem z nich kilkadziesiąt, ułożyłem chronologicznie, obrobiłem, zaprojektowałem, wysłałem do drukarni i po tygodniu dostaliśmy fotoksiążki.
album-dowietnamu.pl-1 album-dowietnamu.pl-2 album-dowietnamu.pl-3 album-dowietnamu.pl-4

ruchome wspomnienia

17 listopada 2018 - Kategerie: video,Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

Nasza wycieczka do Wietnamu dobiegła końca. Tym razem było nieco krócej bo 11 dni, ale był to czas spędzony bardzo intensywnie. Dużo wrażeń, dużo emocji, wiele nowych smaków, nowych doświadczeń…
Oto nasze filmowe wspomnienia z niektórych miejsc w Wietnamie…

Hanoi – stolica Wietnamu

14 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

2800980-01-750x500 2800942-01-750x500 2800878-01-750x500 2800827-01-750x500
Hanoi jest ostatnim miejscem naszej wycieczki do Wietnamu. Jest to najdalej wysunięty punkt na północ w czasie tego wyjazdu, dlatego odczuwamy wyraźny spadek temperatury. Na południu w Sajgonie było 32-34 st. C, w Hoi An (środkowy Wietnam) 26 st., a w Hanoi jest 22-23 st. C. W stolicy Wietnamu jesteśmy dwie noce. Śpimy przy Starym Mieście, tuż nad jeziorem Hoan Kiem, które znane jest z wielu widokówek zrobionych w Hanoi. W centrum miasta przez dwa dni trwa Festiwal Inspiracji. Ulice wokół jeziora są zamknięte dla aut i skuterów, rozłożona jest ogromna scena na której śpiewają i tańczą artyści, a dookoła pełno jest małych stanowisk, które promują wydarzenia, miejsca i różnego rodzaju produkty. Spacerując co krok natrafiamy na uliczne popisy grup tanecznych, wokalnych, pokazy sportowe.
Wcześniej zwiedziliśmy więzienie Hoa Lo, w którzy przez 6 lat przetrzymywany był John McCain i kilkunastu innych amerykańskich żołnierzy biorących udział w wojnie w latach 60-tych XX wieku. Wieczorem idziemy na przedstawienie do tradycyjnego teatru lalek na wodzie Thang Long.
Powoli zaczynamy żegnać się z Wietnamem…
2810335-01-750x500 2810340-01-750x500 2810023-01-750x499 2800964-01-750x500

hymn Polski w Ha Long

12 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

2810294-01-750x500 2810149-01-750x500 2810286-01-750x500 2810276-01-750x500
Przyjechaliśmy na dwa dni do najpiękniejszego miejsca w Wietnamie – Zatoki Ha Long. Wsiadamy do łodzi w której spędzimy kolejne 24 godziny i wypływamy na morze. W Zatoce Ha Long jest prawie 2 tysiące wapiennych wysp, które wyrastają z morza jak skaliste wieże. Pływając między nimi zatrzymujemy się co jakiś czas by wyjść na brzeg. Wchodzimy więc na punkt widokowy na wyspie Ti To, do jaskini Sung Sot, oraz do hodowli perły. Na statku obsługa robiła wszystko, żebyśmy bardzo dobrze wspominali czas spędzony w Ha Long. Jest masaż, cooking class czyli nauka robienia sajgonek, tai chi, międzynarodowe karaoke, a na końcu nawet tańce. Byliśmy jedynymi Polakami na 20-osobowej łodzi, więc 11 listopada w Dzień Niepodległości o godzinie 18.00 czasu lokalnego (w Polsce była godzina 12.00) zaśpiewaliśmy hymn polski.
2810197-01-750x500 2810142-01-750x500 2810191-01-750x500 2810049-01-750x500 2810310-01-750x500 2810300-01-750x500

zdjęcie na ścianie

11 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

IMG_5072-01-750x500 2800822-01-750x500
Dwie noce spędziliśmy w cesarskim mieście Hue. Miasto w środkowym Wietnamie posiada duże zaplecze hotelowe i setki restauracji. My jednak wieczorami kierujemy się do Cafe on Thu Wheels, gdzie jest wyśmienite jedzenie przygotowywane przez Le i Ky. Tam spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Od uczestników wycieczki do Wietnamu dostałem zdjęcie w ramce, które zrobione zostało poprzedniego wieczoru w czasie kolacji. Zamiast tradycyjnie złożonych podpisów bezpośrednio na ścianie, tym razem zawiśnie tu zdjęcie (także z autografami). Dziękuję! :-)

Hue – środkowy Wietnam

10 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

2800716-01-750x499 2800708-01-750x500
Do Hue w środkowym Wietnamie przyjechaliśmy z Da Nang pociągiem. Następnego dnia rano wyjeżdżamy poza centrum miasta, gdzie wśród bujnej przyrody leżą grobowce cesarzy Nguyen. Rządzili oni w trudnym czasie dla Wietnamu: w latach francuskiego kolonializmu, strajków i rodzącego się komunizmu. Przez 143 lata rządziło 13 cesarzy. Zostawili po sobie ogromną Cytadelę z Purpurowym Zakazanym Miastem i kilka grobowców rozrzuconych na rozległym terenie. Do ich budowy przykładali się z wielką starannością nie szczędząc środków finansowych. Uważali bowiem, że nie życie na ziemi jest ważne, ale to które przyjdzie po śmierci.
2800755-01-750x500 2800725-01-750x500 2800798-01-750x500 2800810-01-750x500

Sun World

9 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

2800596-01-750x500 2800611-01-750x500 2800617-01-750x500 2800630-01-750x500
Na wzgórzach Ba Na niedaleko Da Nang kilka lat temu powstał park rozrywki Sun World, który ciągle się rozbudowuje. Co roku powstają nowe obiekty dzięki czemu staje się on coraz bardziej popularny – nie tylko wśród turystów wietnamskich. Nas na wzgórza Ba Na przyciągną Złoty Most, który otwarto w tym roku. Olbrzymie dłonie trzymają półokrągły most, z którego rozpościera się widoki na zielone wzgórza, miasto Da Nang i Morze Południowowschodnie. Widoki niestety nie dla nas. Niebo dzisiaj jest zachmurzone, a wjeżdżając gondolą na 1500 m z minuty na minutę panorama znika nam w gęstej mgle. Kolejka linowa otwarta w 2013 jest chyba nadal najdłuższą gondolą na świecie, ma prawie 6 kilometrów. Dzisiaj dłonie na Złotym Moście ukryte są we mgle, żeby je zobaczyć trzeba podejść na kilka metrów. Kolejną atrakcją w Sun World (niekoniecznie dla Europejczyków) jest francuskie miasteczko. Europejska architektura osnuta mgłą tworzy mroczną atmosferę. Po południu jedziemy pociągiem do cesarskiego miasta Hue.
2800650-01-500x749 2800634-01-500x750 2800639-01-500x749 IMG_4947-01-750x499 2800670-01-750x500

jazda na bawole

8 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

2800441-01-750x500 2800421-01-750x501 2800539-01-750x500 2800479-01-750x500
Jesteśmy w środkowym Wietnamie w miejscowości Hoi An. Rano wypożyczamy skutery i jedziemy poza miasto na wycieczkę. Możemy zobaczyć, a nawet przekonać się na własnej skórze jak żyją i pracują ludzie na wietnamskiej wsi. Zatrzymujemy się między polami ryżowymi, a niewielkim bajorkiem, w którym kąpią się bawoły – siła robocza rolników na tym terenie. Zwykle bawoły ciągną zaprzęg, ale coraz częściej zdarza się, że użyczają swojego grzbietu turystom, którzy szukają nowych wrażeń. Bawół ma śliską skórę, więc siedząc na nim trzeba mocno ścisnąć go kolanami, żeby nie wpaść do wody. W kokosowej wiosce wsiadamy do okrągłych bambusowych łodzi, którymi poruszają się tubylcy po wąskich rozgałęzieniach rzeki Thu Bon. Z roku na rok przyjeżdża tu coraz więcej turystów, więc porośnie palmami przesmyki wodne robią się coraz bardziej zatłoczone. Skutery wypożyczyliśmy na cały dzień, więc mamy jeszcze czas na to by pojechać na plażę An Bang. Z centrum Hoi An do morza Południowochińskiego jest kilka kilometrów, więc żeby się tam dostać trzeba jechać taksówką, lub wypożyczyć rower albo skuter. Niebo jest pochmurne, czasem trochę popada, ale woda w morzu jest bardzo ciepła. Na koniec wycieczki jedziemy wzdłuż na cypel, gdzie znajduje się niewielka latarnia morska, z której widać jak mocno rozbudowuje się wybrzeże.
2800567-01-750x500 2800563-01-750x500 2800592-01-750x500 2800586-01-750x500

Muzeum Wojny

7 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

2800228-01-750x500 2800197-01-750x500
Przed wylotem do Da Nang idziemy do Muzeum Pozostałości Wojny w Sajgonie, które poświęcone jest wojnie amerykańsko-wietnamskiej prowadzonej przez 17 lat. Przed muzeum stoją czołgi i samoloty, a w niewielkim pomieszczeniu obok możemy zobaczyć, gdzie trzymano i jak torturowano więźniów wojennych. Wewnątrz głównego budynku muzeum ekspozycja składa się w przeważającej mierze ze zdjęć, które są podzielone tematycznie: akcja na froncie, ludność cywilna, zbrodnie wojenne, agent Orange – działanie i konsekwencje. Znajdują się tu najbardziej znane zdjęcia, które zostały zrobione w czasie wojny wietnamskiej przez największych fotografów m.in Roberta Capę. Wystawa jest bardzo mocna w swoim przekazie i otwiera nam oczy na mniej znane aspekty tej wojny.
Po wylądowaniu w Da Nang jedziemy do Hoi An, ale po drodze zatrzymujemy się w Górach Marmurowych, wokół których jest wiele pracowni wykonujących rzeźby  z marmuru. Naszym celem jest góra Thuy, w której znajduje się zakon buddyjski, jaskinie, kilka świątyń i punkt widokowy na Da Nang, Morze Południowochińskie, oraz pozostałe wzgórza.
2800292-01-500x749 2800267-01-500x749 2800270-01-500x749 2800249-01-500x750 2800284-01-500x749 2800254-01-500x749

wycieczka rowerowa wzdłuż rzeki

6 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

2800017-01-750x500 2800014-01-750x500 2800092-01-750x500 2800083-01-750x500
W Delcie Mekong (południowa część Wietnamu) spędzamy dwa dni. Pobudkę mamy wcześnie rano by zdążyć na wodny market, który funkcjonuje na rzece  do południa. Wsiadamy w autobus i jedziemy do centrum Can Tho skąd popłyniemy dalej łodzią. Na wodnym targu sprzedawane są owoce i warzywa, a kupcami są najczęściej restauratorzy i właściciele małych sklepów w Can Tho. Zatrzymujemy się przy jednej łodzi, gdzie jej właściciele częstują nas świeżymi ananasami. Łódź jest dość wysoka, dlatego z góry mamy bardzo dobry widok na rzekę i kupieckie statki. Płyniemy dalej. Sternik naszej łodzi skręca w jedną z odnóg rzeki i po kilkunastu minutach zatrzymujemy się przy niewielkiej restauracji w owocowym ogrodzie. Wypożyczamy rowery i jedziemy wzdłuż rzeki, przy której stoją domki, małe sklepiki, a wśród zarośli można wypatrzeć pojedyncze groby. Mimo że jest bardzo gorąca, powiew wiatru sprawia, że jazda na rowerze nie jest zbyt męcząca. Po półtorej godzinie wracamy do restauracji i kosztujemy lokale owoce. Na grillowane żaby, szczury, ptaki czy węże nikt się zdecydował. Po południu wracamy do Sajgonu.
2800052-01-750x500 2800058-01-750x500 2800071-01-750x500 2800064-01-750x500

Ben Tre

5 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

2790858-01-750x500 2790890-01-750x500
Na południe od Sajgonu (Ho Chi Minh City) droga prowadzi do Delty Mekong. Obok Zatoki Ha Long Delta Mekong jest najpopularniejszym miejscem wycieczek po Wietnamie. Zaczynamy od prowincji Ben Tre, która znana jest z produkcji kokosów. Wpływamy niewielką łódką w wąskie kanały, które porośnięte są wodną palmą. Jesteśmy na początku pory suchej, więc stan rzeki Mekong jest jeszcze dość wysoki i przepływając pod mostami sternik łodzi obniża dach byśmy mogli bez problemów przepłynąć, nie zahaczając dachem o most. Kolor wody jest brunatno-szary, ponieważ niesie ze sobą less który sprawia, że gleba jest tu wyjątkowo żyzna. Kokosy z których słynie prowincja Ben Tre nie zawsze są słodkie – dobre do bezpośredniego spożycia. Używa się je jako dodatek do zup i sosów. Produktem regionalnym Ben Tre są cukierki kokosowe, które najczęściej sprzedawane są w kilku smakach: z imbirem, orzeszkami, durianem, trawą cytrynową, z kakaowcem, lub czyste.
2790887-01-750x500 2790941-01-750x500 2790902-01-750x500 2790912-01-750x500

Dzień Dobry Sajgon

3 listopada 2018 - Kategerie: Wietnam,wycieczka do Wietnamu,wyprawa -

2790844-01-750x500 2790819-01-750x500
Po przesiadce w Moskwie i 9 godzinach spędzonych w Boeingu 777 dolecieliśmy do Sajgon, zwanego urzędowo Ho Chi Minh City. Na południu Wietnamu zaczynamy naszą kolejną wycieczkę w Azji. Nieco zmęczeni po locie idziemy do francuskiej dzielnicy, która pełna jest kolonialnej zabudowy: targ Ben Thanh, poczta, katedra Notre Dame, hotel Rex, czy Siedziba Komitetu Ludowego. Oczywiście musiały być przerwy w zwiedzaniu: była więc zupa pho, sajgonki, grillowane ostrygi, smażone krewetki i kalmary. Żeby “rzucić” okiem na 11 milionowy Sajgon wjeżdżamy na 49 piętro Bitexco Financial Tower, skąd rozpościera się panorama największego miasta Wietnamu.
2790852-01-750x500 2790839-01-750x500 2790826-01-750x500 2790836-01-750x500

buddyjska szkoła

10 sierpnia 2018 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

P2760029 P2750916 P2750892 P2750922
Zakończyliśmy dwutygodniowa wycieczkę objazdowa po Birmie. Różnice kulturowe, zwyczaje, warunki bytowe, odmienne posiłki były bardzo zaskakujące nie tylko dla dzieci, które pierwszy raz odwiedziły Azję. Atrakcji, które będziemy wspominać długo było wiele: świątynie Baganu, bryczki w Inwa, podziemia klasztorne, fabryka płatków złota. Były także momenty bardziej ekscytujące: słonie w Shwe Naung, zgubienie drogi powrotnej na jeziorze Inle, dwie myszki w pociągu, jazda na rowerach, czy ogromne fale na morzu w Zatoce Bengalskiej.
Jedną z przyjemniejszych rzeczy były odwiedziny w Międzynarodowym Buddyjskim Centrum Edukacji w Sagaing. Przyjechaliśmy tu akurat w czasie przerwy między lekcjami więc kilkadziesiąt dzieci spędzało wolny czas przed szkołą. Ich stroje mieniły się w trzech kolorach: purpurowym i różowym – to chłopcy i dziewczęta przygotowujący się do mnisiego życia, oraz zielonym – uczniowie, którzy chyba nie zamierzają zostać mnichami buddyjskimi. Byliśmy zainteresowani szkołą i tego jak zdobywają wiedzę, ale oni także zaciekawili się naszą obecnością w ich szkole. Nieśmiałe, ale cały czas uśmiechnięte podchodziły do nas i bacznie nam się przyglądały, zwłaszcza jasnowłosej Łucji i Maćkowi. Po dzwonku wszystkie pobiegły do klas rozmieszczonych w dwóch trzypoziomowych budynkach. W pierwszym odbywa się edukacja wczesna dla przedszkolaków i małych dzieci szkolnych. W drugim natomiast uczą się dzieci starsze (szkoła średnia i studia). Po placówce oprowadzała nas jedna z nauczycielek, oraz mnich buddyjski pokazując każdą klasę i opowiadając o szkole. Przedszkolaki uczą się przez zabawę, a nieco starsze chórem powtarzają zadany materiał. U tych najstarszych w jednej z klas trafiliśmy akurat na egzamin z matematyki, w innej młodzież uczyła się fizyki, a w kolejnej chemii po angielsku.
IBEC (Międzynarodowe Buddyjskie Centrum Edukacji) zostało założone w 2006 roku przez 9 mnichów i jest instytucją bezpłatną. Prócz edukacji nauczyciele w tej szkole kładą nacisk na promowanie moralności.
Edukacja w Birmie prowadzona przez szkoły rządowe jest darmowa, jednak najlepsze wykształcenie w tym kraju dają podobno szkoły buddyjskie.
P2750959 P2750949 P2760011 P2750985 P2760019 P2750967

Shwedagon w deszczu

2 sierpnia 2018 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

2790001-01-750x500 2780990-01-750x500
Wróciliśmy z wybrzeża Zatoki Bengalskiej do Yangon. Na koniec zostawiliśmy sobie najlepszą rzecz w Yangon i zarazem najświętsze miejsce w całej Birmie. Jedziemy do pagody Shwedagon. Na niewielkim wzniesieniu stoi 100 metrowa stupa, do której z czterech stron świata prowadzą długie schody pełne straganów. Wokół głównej stupy znajduje się dziesiątki mniejszych świątyń z podobiznami Buddy, sale modlitewne, oraz małe stupy. Po zachodzie słońca dzięki oświetleniu cały kompleks zaczyna błyszczeć. Niemalże wszystko pokryte jest złotem, które mieni się i odbija światło. Podobno jest tu ponad 60 ton złota, oraz kilka tysięcy drogocennych kamieni. Shwedagon Pagoda urzeka swoją wielkością, blaskiem, różnorodnością i powagą modlących się. Szkoda tylko, że pada deszcz, a czasem nawet tak leje, że chodząc boso brodzimy po kostki w wodzie.
2780984-01-750x500 2790015-01-750x500

słonie w rzece

1 sierpnia 2018 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

2780531-01-750x500 received_2269939286355629-01-750x499 2780694-01-750x500 2780708-01-750x499
W miejscowości Ngwe Saung nad Zatoką Bengalską od samego rana pada. Jedziemy więc kilkanaście kilometrów do obozu słoni, który znajduje się w dżungli tuż nad rzeką. Po przejściu drewnianego mostku, który bardzo się chwieje zatrzymujemy się w szopie. Po chwili w oddali wyłania się kilka słoni z opiekunami na grzbietach. Nie są tak duże jak afrykańskie, mają mniejsze uszy i tylko jeden z nich ma kły. Między nimi niezdarnie przepycha się 1,5 roczny “maluch”. Po przywitaniach siadamy na grzbiety słoni i ruszamy w dżunglę. Olbrzymie słonie przeciskają się wąską ścieżką, a pierwszy kornak (opiekun słoni) w niektórych miejscach musi karczować drogę. Po kilkunastominutowym spacerze słonie wchodzą do rzeki. Miejscami jest głęboko, woda sięga tak wysoko, że spodenki mamy mokre.
Po południu idziemy na spacer nad morze. Dochodzimy do niewielkich stup umieszczonych na skałach, a tuż obok rozgrywa się mecz piłkarski, gdzie zawodnicy strzelają gole do prowizorycznej bramki zrobionej z bambusowych kijków.
2780888-01-750x500 2780824-01-750x500 2780838-01-750x500 2780871-01-750x499 2780894-01-750x499 2780800-01-750x499

pora deszczowa

30 lipca 2018 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

2780469-01-750x499 2780472-01-750x499
Zakończyliśmy zwiedzanie Baganu i dzisiaj jedziemy w kierunku birmańskich plaż. Choć odległość z Yangon do Ngwe Saung to w linii prostej tylko 200 kilometrów, zajmuje nam to aż 7 godzin. Drogi są wąskie i pełno w nich dziur, chociaż ciągle mijamy roboty naprawcze. Samochód ciągle jeździ slalomem i często zwalnia by nie wpaść w dziurę. W związku z tym nie przekracza 70 km/godz. Jazda kierowców też daje wiele do życzenia bo często wyprzedzają na trzeciego i wymuszają pierwszeństwo. Nasz hotel w Ngwe Saung stoi tuż przy plaży. Od maja do października w tej części Azji jest pora deszczowa: często pada, jest wietrznie i morze jest bardzo wzburzone. Chcieliśmy jednak parę dni spędzić nad birmańskim wybrzeżem i mamy nadzieję, że może na chwilę pogoda będzie dla nas przychylna i morze się uspokoi. Jeśli nie to mamy jeszcze basen przy hotelu.
2780477-01-750x500 20180730_172715-01-750x499

Bagan, dzień trzeci…

29 lipca 2018 - Kategerie: BIRMA,wyprawa -

2780377-01-750x500 2780383-01-750x500 2780265-01-750x500 2780238-01-750x500
Bagan to bez wątpienia najpiękniejsze miejsce w Birmie, dlatego spędzamy tu trzy dni. W pierwszym dniu wynajęliśmy auto, w drugim jeździliśmy rowerami, a dzisiaj także korzystamy z usług kierowcy busa. Nie jesteśmy w stanie zwiedzić wszystkich świątyń, ale trzy dni to wystarczający czas na poznanie Baganu. Zaczynamy od najbardziej znanej świątyni: Ananda, która w 1990 roku obchodziła swoje 900-lecie. Ogromna biała świątynia ze złotą kopułą odznacza się na tle ceglanych budowli także tym, że jest w bardzo dobrym stanie, ponieważ z okazji swoich “urodzin” przeszła gruntowny remont. Jeździmy od świątyni do świątyni. Za oknem żar leje się z nieba, a my wysiadamy z klimatyzowanego auta przy kolejnej zabytkowej budowli na kilkanaście minut. Po trzech dniach ciężko jest nam już dopasować świątynię do konkretnej nazwy. Prócz Anandy zwiedzamy dzisiaj Gubyaukgyi, Nagayon, Abeyadana, Dhammayangyi, Kheminga. Na rzece Irawadi wynajmujemy łódź i płyniemy kilkanaście minut do świątyni Kyauk-ku Umin, która wybudowana jest przy jaskini i posiada podziemne korytarze prowadzące do niewielkich wydrążonych pomieszczeń służących mnichom do medytacji. Tuż obok znajduje się niewielki klasztor buddyjski. Wieczorem nasz kierowca zawozi nas do świątyni Taung Ta Wet Gu, na którą można wejść (jest ich niewiele) i oglądać zachód słońca. Niebo jednak zasłania się wieczorem chmurami i widok nie jest zbyt imponujący.
2780370-01-01-499x750 2780257-01-499x747 2780423-01-499x747 2780270-01-750x500 2780344-01-750x500 2780297-01-750x500 2780448-01-750x500

Kraje

Wietnam

Kambodża

Sri Lanka

Birma

Ostatnie wpisy

Azja

ciekawostki

video

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress