Aktualności

Dzień targowych na Madagaskarze

26 maja 2023
Autor:
Rafał

Krajobrazy Madagaskaru.

Jedziemy z Antsirabe do Ranomafany. Kilometrów jest 250, ale ze względu na słabe drogi przejazd jest długi. W tym czasie krajobraz zmienia się kilkakrotnie. Na początku za oknami są tarasowe pola ryżowe, na których trwają żniwa, a w tle wzgórza, gdzie stoją charakterystyczne czerwone domy z małymi okienkami. Za chwilę pojawiają się wysokie góry przypominające nieco nasze Bieszczady. Gdzieniegdzie są duże wyrwy, które odsłaniają pomarańczowo-czerwony kolor ziemi. Są też góry z olbrzymimi głazami, które sprawiają wrażenie jakby miały za chwilę spaść. Czasami takie leżą na drodze. Pojawiają się też płaskie tereny, skaliste góry, lub wzgórza porośnięte obfitą dżunglą.

Ambositra i Ivato

Przejeżdżamy przez małe wioseczki, wsie, miasteczka i duże miasta. W kilku z nich są targi przy drodze i jest tyle ludzi, że trudno jest przejechać przez miasto. O tym, że w najbliższej miejscowości jest targ orientujemy się po ilości ludzi, jaka idzie w tym kierunku z workami pełnymi towaru, lub jeszcze z pustymi koszami na produkty. 

Wjeżdżamy do zatłoczonego centrum Ambositry. Pełno tu rikszarzy ciągnących 1,5-osobowe (tak! półtora) wózki na dwóch kołach, w których siedzi 6, a nawet 8 dzieci wracających prawdopodobnie ze szkoły. Przejeżdżamy też przez jeszcze bardziej zatłoczone Ivato, gdzie manufakturą jest rum. Smakuje jak bimber i jest dużo mocniejszy od Dzama, który pijemy. Paweł kupuje koniki polne z wodą. Nie są one typowym daniem na Madagaskarze, ale jedzą to najbiedniejsi mieszkańcy wyspy. 

Przeczytaj o naszych podróżach w Azji:

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *