lary, żaby i takie tam…

17 lutego 2018 - Kategorie: Kambodża,wyprawa -

20180217130611-01-750x500 20180217130130-01-750x500 20180217130243-01-750x499 20180217130217-01-750x501

Podróż z Phnom Penh do Siem Reap trwała 7 godzin (320 km). W autobusie byliśmy jedynymi białym, więc dzieci patrzyły na nas nieco zdziwione. Na pierwszym postoju przy parkingu był targ, gdzie można było kupić owoce oraz inne przysmaki. Spróbowaliśmy palm fruit – owoc (na zdjęciu) nieco mniejszy od kokosa, z ciemną grubą łupiną, a w środku trzy owoce wielkości śliwki. Po wyjęciu ich miąższ otoczony był cienką skórką, a wewnątrz zamiast pestki – słodki sok. Po powrocie do autobusu okazało się, że Mikołaj kupił na targu smażone larwy w papryce. Przed zjedzeniem tego musiałem wyłączyć myślenie o tym co jem. Miękkie larwy w smaku nieco przypominają migdały. Po przyjeździe do Siem Reap zapakowaliśmy walizki na tuk-tuki i jazda do hotelu. Wieczorem poszliśmy na spacer wokół najbardziej kultowej ulicy w Siem Reap – Pub Street. Była kolacja z żabą na talerzu, potem taneczno-muzyczny show “trzeciej płci” i… pisząc ten tekst nie wiem co się dzisiaj jeszcze wydarzy.

20180217235916-750x501

16 lutego 2018 - Kategorie: Kambodża,wyprawa -

20180216195821-01-750x501 20180216195957-01-750x501 20180216195912-01-750x500 20180216200142-01-750x501

Po wczorajszym wieczorze zapoznawczym (na hotelowym dachu) czasu na spanie nie było zbyt wiele, ale na szczęście w samolocie wszyscy się wyspali na zapas. Rano przed hotelem w Phnom Penh czekały już na nas tuk-tuki, którymi pojechaliśmy na khmerskie śniadanie. Zaraz potem ruszyliśmy poznać naocznie historię Kambodży z lat 70-tych XX wieku. Pierwsze miejsce do którego pojechaliśmy to Pola Śmierci oddalone 15 km od centrum Phnom Penh. Miejsce skłania do refleksji, a zwiedzających, którzy spacerują pomiędzy masowymi grobami jest dużo. Panuje tu przejmująca cisza. To tu żołnierze Pol Pota zamordowali i zakopali 17 tys. ofiar. Jeszcze w niektórych miejscach widać wystające z ziemi ubrania zamordowanych. W skrzyniach wystawione są ludzkie kości, a w wielkiej stupie znajduje się ponad 5 tys. czaszek. Wiele z nich ma ślad po uderzeniu motyką lub jakąś pałką. To przygnębiające miejsce, podobnie jak Toun Slang – szkoła zamieniona na więzienie by przesłuchiwać i torturować podejrzanych o współpracę z Amerykanami. Tutaj kończymy z przykrymi miejscami i dalej jedziemy tuk-tukami pod Pomnik Niepodległości, a stamtąd spacerkiem kierujemy się na bulwar. Po drodze mijamy stragany z jedzenie. Można więc skosztować ptaszki z grilla, larwy, żaby, karaluchy, … na razie jednak nikt się nie decyduje. Spacer po bulwarze, potem obiad w kmerskiej restauracji i nocny market stojący przy rzece Tonle Seap, gdzie jest bardzo gwarno. Z tyłu jest kilkanaście straganów z “ulicznym” jedzenie, a zamiast stolików i krzeseł rozłożone są dywany. Tuż obok na targu warzywnym kupiliśmy mangostany – ulubiony owoc Magdy, a w czasie wieczornego spaceru w pobliżu hotelu Darek skusił nas jackfruitem.

20180216195957-01-750x501 20180216195939-01-750x501 20180216200142-01-750x501 20180216200213-01-750x501 20180216200348-01-750x501 20180216200415-01-750x500

Warszawa – Dubaj – Phnom Penh

15 lutego 2018 - Kategorie: wyprawa -

20180216013544-01-750x499 20180216013348-01-750x501

Wyprawa do Kambodży rozpoczęta! Wylot z Warszawy, lądowanie w Dubaju i spacer po Marinie. Próbując dojść na plażę, trafiliśmy do nocnego klubu Barasti, ale nasze podróżne stroje raczej nie były odpowiednie do tego miejsca. Po powrocie na lotnisko lecąc “emiratami” do stolicy Kambodży Phnom Penh mieliśmy międzylądowanie w Yangon – stolicy Birmy. Część podróżnych tu wysiadła, część wsiadła, a birmańczycy zaczęli sprzątać samolot. Wsiadła także stewardesa Martyna (Polka), która słysząc polski język zrobiła sobie krótką przerwę i dosiadła się do nas na chwilę.

Po półtorej godziny lotu z Yangon wylądowaliśmy w Phnom Penh.

IMG_20180215_152948-01-750x500 20180216013410-01-750x501

superszybki Shinkansen

7 lutego 2018 - Kategorie: historia,Japonia,video -

Będąc w Japonii poruszaliśmy się Shinkansenami. To superszybkie pociągi których prędkość przekracza 300 km/h. Jadący z taką prędkością pociąg potrzebuje 5 kilometrów żeby całkowicie wyhamować, a wzmocniona przednia szyba pociągu ma 22 mm grubości. Shinkanseny odjeżdżają co kilkanaście minut, ale zatrzymują się na różnych stacjach, nie zawsze tych samych, stąd każdy pociąg ma swoją nazwę, aby nie pomylić składów.
Shinkansen o nazwie Nozomi 1 z Tokio do Hakata zatrzymujący się na 11 stacjach m.in. Kyoto, Shin-Osaka i Hiroshima pokonuje 1174,9 kilometrów w czasie 292 minut.
Nie ma się więc co dziwić, że Japończycy są bardzo dumni ze swojej kolei.

aresztowanie po ślubie

22 stycznia 2018 - Kategorie: historia,Kambodża -

story_7_web_0
foto: The Phnom Penh Post

18 stycznia 2018 roku na stronach internetowych The Phnom Penh Post ukazał się artykuł pod tytułem „Aresztowanie po zgwałceniu panny młodej w dniu ślubu”:

Jak podała policja, w miejscowości Prey Veng (Kambodża) doprowadzono do aresztu 18-latka oskarżonego o zgwałcenie panny młodej w dniu ślubu.
Zgodnie z nakazem aresztowania, wydanym przez sędziego Phea Chea Sądu Okręgowego Prey Veng, Chhoen Chanseng został oskarżony o gwałt na podstawie art. 239 kodeksu karnego. Grozi mu za ten czyn od pięciu do dziesięciu lat więzienia.
Pov Chivy – zastępca komendanta policji w prowincji Prey Veng – powiedział, że Chanseng we wtorek wieczorem włamał się do sypialni 18-letniej kobiety, gdy ta spała i zgwałcił ją.
19-letni pan młody, w tym czasie pił alkohol z rodziną i zasnął na stoliku w pobliżu domu panny młodej.
W raporcie z przesłuchania podejrzany przyznał, że kochał pannę młodą od dłuższego czasu, ale jego rodzina jest biedna i nie odważył się jej oświadczyć. W dniu ślubu ofiary oskarżony co chwilę patrzył na młodą parę… ponieważ jego dom stoi obok domu panny młodej. Kiedy tańce weselne się skończyły, panna młoda poszła do swojej sypialni, a pan młody dalej pił alkohol.  Podejrzany wziął to za okazję, by udawać pana młodego i wszedł do pokoju sąsiadki. Po gwałcie zasnął w jej łóżku, a o 5.30 rano, kiedy ofiara obudziła się i zaczęła krzyczeć, jej rodzina złapała winowajcę w miejscu popełnienia przestępstwa.
Sao Chantha- szef policji okręgu Kanh Chriech – powiedział, że podejrzany przyznał się, że zgwałcił ofiarę trzy razy, zanim opadł z sił i zasnął, chociaż ofiara twierdziła, że ​​została zgwałcona tylko raz. Podejrzany później zmienił swoje zeznania i powiedział, że zgwałcił ją tylko raz, chociaż planował jeszcze kolejny, zanim oblubienica zrozumiała, że ​​nie jest panem młodym. Oskarżony został schwytany nagi w pokoju panny młodej. Wyznał, że wszedł do pokoju, ponieważ jej współczuł, spędzała noc poślubną w samotności, podczas gdy jej mąż był pijany.
Jak dowiedział się dziennikarz The Phnom Penh Post, gdy rodzice pana młodego dowiedzieli się o gwałcie, nie zaakceptowali już ofiary jako żony dla swojego syna. Rodzina pana młodego domaga się również zwrotu kwoty 1400 dolarów od rodziny ofiary.

ślub na Cejlonie

9 stycznia 2018 - Kategorie: Sri Lanka,wyprawa -

20171231155518-01-750x501 20171231155353-01-750x501 20171231155319-01-750x500 20171231155233-01-750x501
W czasie ostatniej wycieczki na Sri Lankę zatrzymaliśmy się na chwilę w miejscowości Ragama leżącym między Colombo, a lotniskiem w Negombo. Nie jest to turystyczne miejsce, więc można tu zobaczyć jak wygląda normalne życie w lankijskim miasteczku. Niedaleko dworca kolejowego jest kościół katolicki pod wezwaniem św. Piotr i Pawła wybudowany na początku XX wieku. Niski kościół stoi na niewielkim wzgórzu, a wokół niego są budynki parafialne, oraz niewielki cmentarz. Za kościołem jest także szkoła św. Józefa dla głuchych dzieci.
W kościele odbywał się akurat ślub, który okazał się 40-stym ślubem w tym miesiącu (grudzień 2017) i zarazem ostatnim w tym roku. Na Sri Lance jest około 6-7 % katolików, jednak w tej części kraju (zachodnie wybrzeże) w niektórych miastach przekracza nawet 20 %. Stąd tak duża liczba katowickich ślubów na buddyjskiej wyspie.
20171231155252-01-750x501 20171231155542-01-750x501 20171231155605-01-750x501 20171231155659-01-750x501

plaże południowej Sri Lanki

3 stycznia 2018 - Kategorie: Sri Lanka,wyprawa -

20180103112445-01-750x502 20180103112624-01-750x501 20180103112903-01-750x501 20180103112819-01-750x501
Nad pięknym plażami w południowej części Sri Lanki spędzamy ostatnie chwile naszej wycieczki. Jest bardzo gorąco, woda Oceanu Indyjskiego ciepła i fale umiarkowane. Nasz hotel znajduje się kilka kilometrów od popularnej Mirissy, więc nie ma tu tłumów turystów. Jest kilka restauracji i barów przy morzu do których zaglądają głównie młodzi surferzy. Do Mirissy jedziemy na kolację. Restauracje przy plaży serwują wyłowione rano owoce morza i ryby. Jedziemy też do schroniska dla żółwi, gdzie są wylęgarnie, oraz kilka basenów z żółwiami w różnym wieku i rozmiarze.
20180103112957-01-750x501 20180103113015-01-750x501 20180103112719-01-750x501 20180103112603-01-750x501

autobusem do Galle

2 stycznia 2018 - Kategorie: Sri Lanka,wyprawa -

20180102160555-01-750x501 20180102161017-01-750x501 20180102160913-01-750x501 20180102092531-02-750x500
Miejscowość Galle położona jest w południowej części Sri Lanki około 35 kilometrów od naszego hotelu. W 2004 roku Galle zostało bardzo zniszczone w czasie tsunami, które nawiedziło południową część Azji. Znajduje się tam bardzo popularne (nie tylko wśród turystów) miejsce: Fort Galle, który wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Założony został przez Portugalczyków na początku XVI wieku, a 130 lat później rozbudowany przez Holendrów. Fort wysunięty jest w morze i otoczony grubymi murami. Wewnątrz znajdują się m.in. dobrze zachowane budynki mieszkalne, Muzeum Morskie, dwa kościoły, dawny szpital, więzienie. Teraz w wielu sklepach można tu kupić wysokiej jakości rękodzieła, a w eleganckich restauracjach zjeść nie najtańszy na Sri Lance obiad. Wokół fortu można spacerować po grubych murach mijając bastiony, miejsca na armaty, charakterystyczną latarnię morską, meczet, czy szkołę muzułmańską. Do Galle jedziemy autobusem, co jest dużym przeżyciem. Najlepiej usiąść z tyłu by nie patrzeć na drogę i sposób jazdy prowadzącego. Kierowcy autobusów na Sri Lance wiedzą, że ich pojazdy są największe na drogach, więc jeżdżą jak chcą. Pomijając samolot jest to nasz najszybszy transport jaki mieliśmy na Sri Lance.
20180102160718-01-750x501 20180102160932-01-750x501 20180102160956-01-750x501 20180102160842-01-750x501

Kraje

Wietnam

Kambodża

Sri Lanka

Birma

Ostatnie wpisy

Azja

ciekawostki

video

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress