pociągiem do Laosu

20 lutego 2019 - Kategorie: Laos,wycieczka do Laosu,wyprawa -

2890092-01-750x488 2890103-01-750x500 2890120-01-750x489 2890123-01-750x494

Wieczorem przyjechaliśmy na dworzec kolejowy. Jedziemy nocnym pociągiem do miejscowości Ubon Ratchathani. Hala dworca Hulalamphong w Bangkoku jest ogromna. Mamy peron 4, pociąg nr 23, wagon 5, miejsca od 9 do 19. Pociąg jest nowy, długi, ma ponad 10 wagonów sypialnych i jeden restauracyjny. Pociąg rusza i po chwili steward zaczyna ścielić łóżka, które są na dwóch poziomach. Prześcieradło, poszewka, kocyk, barierka, zasłonka, światło… śpimy jak dzieci, pobudka po 6 rano. Wysiadając w Ubon Ratchathani widzieliśmy jeszcze tylko jednego europejczyka w tym pociągu, natomiast było wielu mundurowych. Na granicy dostajemy druki do wypelnienia i po 40 minutach z wklejonymi wizami w paszporcie wjeżdżamy do Laosu.

Hotel mamy w Paxse – to 100 tysięczne miasto w południowym Laosie. Zostawiamy walizki i jedziemy na wodospady, których w tej okolicy jest sporo. Zatrzymujemy się przy wodospadach Tad Fane. Wprawdzie jest pora sucha i nie są tak obfite jak w porze deszczowej, ale i tak robią duże wrażenie. Próbujemy z Mikołajem zejść ostro w dół wąską ścieżką wśród bujnej roślinności, ale po kilkuanstu minutach dajemy za wygraną i zmęczeni wracamy na punk widokowy i kosztujemy Beerlao. Kolejny wodospad Tad Yuang na początku nie robi wrażenia, dopiero gdy schodzimy do podnóża ukazuje nam się jego wielkość. Po drodze zatrzymujemy się na plantacji kawy. Kawa właśnie kwitnie białymi kwiatami, obok niej rośnie pieprz, jackfruit, mango, trawa cytrynowa i stoją ule pełne pszczół. Pijamy tu laotańską kawę, średnio mocną ze słodkim zagęszczonym mlekiem – lao style caffee

2890133-01-750x500 2890136-01-750x500 2890149-01-750x477 2890182-01-750x500 2890206-01-750x500 2890228-01-750x500 2890200-01-750x500 2890258-01-750x500

Bangkok, dzień drugi

19 lutego 2019 - Kategorie: Tajlandia,Wycieczka do Tajlandii,wyprawa -

2880879-01-750x500 2880894-01-750x499 2880969-01-750x499 2880975-01-750x500

Jedziemy dzisiaj nocnym pociągiem do Laosu, ale przed tym mamy jeszcze cały dzień w Bangkoku. Oglądamy więc dwa markety: na torach i na wodzie, które znajdują się poza miastem, więc wyjeżdżamy z hotelu wcześnie rano. Na targu przy torach sprzedają głównie jedzenie: warzywa, owoce, mięso, ryby, owoce morza. Towar niemal wyłożony jest na szynach, ale tuż przed przejazdem pociągu sprzedawcy zwijają dachy straganów i odsuwają towar na specjalnych szynach. Pociąg jest szeroki więc niemalże ociera się o ściśniętych do ścian turystów, ale jedzie bardzo wolno. Wracając do Bangkoku zatrzymujemy się na targu Damnoen Saduak. Po kanale wodnym pływają długie wąskie łodzie z towarem lub wożą turystów. Kanał jest wąski, a łodzi na wodzie jest tak dużo, że panuje niezły ścisk. Po południu idziemy do Pałacu Królewskiego, ale okazuje się, że jest dzisiaj święto buddyjskie i pałac jest zamknięty. Udaje nam się natomiast wejść do Wat Pho, gdzie leży 46 metrowy Budda, a że ze względu na zamknięty pałac mamy niedosyt zwiedzania, to idziemy jeszcze do Wat Ratchabopit i Wat Suthat. Po powrocie do hotelu okazało się że w związku ze świętem buddyjskim w całej Tajlandii nie można dzisiaj kupić piwa, ani w sklepie ani w żadnej restauracji.

2880978-01-750x500 2890075-01-750x500 2890002-01-500x750 2890006-01-500x749 2890012-01-500x750 2890029-01-500x749 2890057-01-500x749 2890026-01-500x749 2890047-01-750x500 2890064-01-750x500 2890088-01-750x500 2890080-01-750x499

Khao San i Wat Arun w Bangkoku

18 lutego 2019 - Kategorie: Tajlandia,Wycieczka do Tajlandii,wyprawa -

2880748-01-750x500 2880751-01-750x500 2880779-01-750x500 2880795-01-750x500

Wylądowaliśmy w Bangkoku. Zanim pojedziemy do Laosu zobaczymy kilka ważnych miejsc w stolicy Tajlandii. Zmęczeni po locie idziemy najpierw na śniadanie (pad thai, tom yum, …) potem szybki prysznic i idziemy w miasto… Wsiadamy do szybkiego tramwaju wodnego na rzece Menam i płyniemy do Wat Arun. Obok Pałacu Królewskiego i Wat Pho, Wat Arun to najbardziej znane miejsce w Bangkoku. Biała stupa udekorowana kolorową ceramiką poświęcona jest bogowi świtu mieni się w zachodzącym słońcu. Potem idziemy na spacer wokół Wat Arun, gdzie jest buddyjski klasztor i bogato zdobione świątynie. Kolację jemy w małym niepozornym barze w bocznej uliczce niedaleko Khao San, gdzie podano nam wyśmienite owoce morza: kalmary i krewetki w sosie czosnkowo-pieprzowym. Dzień kończymy na spacerze po Rambuttri i Khao San – najbardziej znanych ulicach w Bangkoku.

2880768-01-500x750 2880789-01-500x749 2880816-01-500x750 2880777-01-750x500 2880830-01-750x500 2880815-01-750x500 2880809-02-750x499 2880834-01-750x500 2880846-01-750x500

Ream, Tonle Sap, Train Market

Dwu-tygodniowa wycieczka do Kambodży (z lądowaniem w Tajlandii) szybko minęła. Została masa wspomnień, zdjęć i filmików…
Kolejny wyjazd do Kambodży w grudniu 2019.


Park Narodowy Ream


Jezioro Tonle Sap


Train Market niedaleko Bangkoku

ostatni dzień w Kambodży

12 lutego 2019 - Kategorie: Kambodża,wycieczka do Kambodży,wyprawa -

2880620-01-750x500 2880625-01-750x500 2880630-01-750x500 2880640-01-750x500 2880667-01-500x749 2880648-01-500x750 2880662-01-500x749
W stolicy Kambodży jesteśmy dwa dni, po czym lecimy do Tajlandii. Z Bangkoku mamy samolot do Moskwy, a potem do Warszawy. W ostatni dzień w Phnom Penh jedziemy tuk-tukami pod wzgórze, na którym stoi Wat Phnom. To bardzo ważne miejsce dla mieszkańców Phnom Penh, ponieważ stała tu kiedyś świątynia wybudowana przez założycielkę stolicy: babkę Phnom (tak ją wołali). W głównym pomieszczeniu jest kilkadziesiąt podobizn Buddy, na ścianach są freski opowiadające historie z khmerskiej wersji Ramajany, a obok świątyni jest biała stupa z prochami króla. Sama babka Phnom siedzi wyrzeźbiona w zadaszonej świątyni i ciężko się do niej dopchać by zapalić kadzidełko. Idąc w kierunku Pałacu Królewskiego zaglądamy do Wat Ounalom, niestety większość budynków jest pozamykanych. Najbardziej reprezentatywnym miejsce w stolicy Kambodży jest bez wątpienia Pałac Królewski. Na rozległym terenie znajduje się okazała sala tronowa, biblioteka, skarbiec królewski, willa Napoleona II, stupy z prochami dawnych królów, dzwonnica, makieta Angkor Wat, czy Pagoda Szmaragdowego Buddy, w której znajduje się ponad tysiąc jego podobizn. Najważniejsze z nich to siedzący na podwyższeniu Budda wykonany z drogocennego szmaragdu, oraz stojący przed nim 90 kilogramowy złoty Budda ozdobiony kilkoma tysiącami diamentów. Ostatnie chwile w stolicy Kambodży każdy spędza na swój sposób: robiąc ostatnie zakupy na Russian Market, siedząc na rzeką i oglądając płynące łodzie, spacerując po wąskich uliczkach pełnych sklepów i restauracji, czy jedząc krewetki w cieście i pijąc ostatni w Kambodży mango shake.
2880672-01-750x500 2880670-01-750x500 2880698-01-750x500 2880687-01-750x500 2880693-01-750x500 2880683-01-750x500

świadectwo historii

10 lutego 2019 - Kategorie: Kambodża,wycieczka do Kambodży,wyprawa -

2880547-01-750x500 2880533-01-750x500 2880504-01-750x500 2880522-01-750x500 2880544-01-750x500 2880531-01-750x499
Dwa dni spędzamy w stolicy Kambodży – Phnom Penh. W pierwszym dniu poznajemy historię Kambodży, tak straszną, że wolelibyśmy o niej nie słyszeć. Czerwoni Khmerzy w latach 1975-79 wymordowali 2-2,5 mln swoich obywateli. Oglądamy dzisiaj świadectwo tej historii: jesteśmy w więzieniu S-21 Tuol Sleng, oraz na Polach Śmierci. W S-21 więźniowie byli przesłuchiwani, bici, torturowani, po czy przyznawali się do wszystkiego co chcieli oprawcy. Następnie zostawali przewiezieni 15 kilometrów za miasto, gdzie po uderzeniu motyką lub pałką w tył głowy wrzucano ciała do zbiorowych grobów. Takich masowych grobów na Polach Śmierci jest prawie 130. Znajdują się na terenie dawnego cmentarza chińskiego. Groby są tak płytkie, że jeszcze do dzisiaj po 40 latach z ziemi “wychodzą” ludzkie kości i fragmenty ubrań. W Tuol Sleng spotykamy Chum Mey jednego z siedmiu więźniów, który przeżył S-21, ponieważ był mechanikiem i potrafił naprawiać maszyny Czerwonym Khmerom. Teraz w miejscu swojej dawnej kaźni sprzedaje swoje wspomnienia zawarte w książce.
W miejscu gdzie łączą się dwie rzeki Tonle Sap i Mekong znajduje się główny deptak Phnom Penh. To miejsce spotkań, odpoczynku, aktywnego relaksu (ludzie tu biegają, tańczą, grają w piłkę). Wzdłuż promenady jest wiele sklepów i restauracji. Na końcu znajduje się nocny market, na tyłach którego rozłożone są maty, gdzie można zamówić i zjeść jakiś przysmak z grilla. Niedaleko naszego hotelu jest restauracja serwująca hot poty. W salach na kilku piętrach wszystkie stoliki są zajęte, a my jesteśmy jedynymi białymi. Na 10 osób dostajemy dwa duże garnki z wywarem, w którym pływają mięsne kulki, a na wózku przy stole rozłożone są talerzyki z różnorodną zieleniną, wołowiną, grzybami. Wywar przez cały czas się gotuje, a my dorzucamy ciągle coś z małych talerzyków do garnka.
2880554-01-750x500 2880561-01-750x500 2880575-01-750x500 2880583-01-750x500 2880600-01-750x500 2880606-01-750x500 2880468-01-750x499 2880576-01-750x499 2880493-01-750x500 2880611-01-750x500

Szalona Małpa

9 lutego 2019 - Kategorie: Kambodża,wycieczka do Kambodży,wyprawa -

2880461-01-750x500 2880225-01-750x500 2880221-01-500x750 2880182-01-500x750 2880417-01-500x750 2880223-01-750x499 2880424-01-750x500
“Jeżeli szukacie cichego i spokojnego hotelu to nie trafiliście dobrze” – tak nas przywitała recepcjonistka w hotelu w Kampot, gdzie śpimy jedną noc. Mad Monkey Hostel Kampot. Takie graffiti na ścianach.
2880218-01-750x500 2880196-01-750x500 2880216-01-750x500 2880193-01-750x500 2880186-01-500x749 2880190-01-500x749 2880204-01-500x750 2880176(0)-01-750x500 2880177-01-750x500 2880210-01-500x749 2880174-01-500x750 2880172-01-01-500x750

senne miasteczko Kampot

9 lutego 2019 - Kategorie: Kambodża,wycieczka do Kambodży,wyprawa -

2880246-01-750x500 2880238-01-750x500 2880303-01-750x500 2880228-01-750x500
W drodze z Sihanoukville do stolicy Kambodży Phnom Penh jedną noc spędzamy w Kampot. Wczoraj byliśmy w miejscu gdzie rośnie najlepszy pieprz na świecie, a dzisiaj kręcimy się po centrum. Kampot to kolonialne miasteczko (dawna kolonia francuska), w którym ma się wrażenie, że czas się zatrzymał. Przyjeżdża tu trochę “białych”, którzy chcą odpocząć od chińskich turystów, których jest bardzo dużo w Angorze czy Sihanoukville. Europejczycy, Amerykanie,… snują się po kolorowych uliczkach, objeżdżają je na skuterach, lub siedzą w wielu barach i kawiarniach spędzając czas na błogim nic nie robieniu. Jest gorąco: temperatura 32 st. C, a odczuwalna 37.
2880320-01-750x500 2880309-01-750x499 2880234-01-499x750 2880353-01-499x747 2880255-01-499x747 2880326-01-750x500 2880333-01-750x500 2880339-01-750x499 2880315-01-750x500

Kraje

Wietnam

Kambodża

Sri Lanka

Birma

Ostatnie wpisy

Azja

ciekawostki

video

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress