Aktualności

Popularna restauracja w Hanoi

22 maja 2021
Autor:
Rafał

Obama i Bourdain.

To nie jest byle jaka restauracja. 
To restauracja, w której jedli Obama i Anthony Bourdain – prawdopodobnie jedni z najsłynniejszych obywateli USA. Był rok 2016. Obama od siedmiu lat jest prezydentem USA, a Bourdain prowadzi programy kulinarne.

Spotkali się 23 maja 2016 roku w Hanoi, gdzie Obama rozpoczął 3-dniową wizytę w Wietnamie, a Bourdain nagrywa kolejny odcinek serialu “Miejsca nieznane”. Czy spotkali się przypadkowo? Bez wątpienia nie. 

Uliczne jedzenie w Wietnamie

Do spotkania przygotowywano się od roku. Miejsce wybrał Bourdain ze względu na fakt, że jest kulinarnym koneserem. Zdecydował, że będzie to Wietnam, ponieważ wietnamskie jedzenie jest najlepsze na świecie! Nawet w małych, podrzędnych barach można zjeść wyśmienite dania. Bourdain nie przebierał w 5-cio gwiazdkowych restauracjach, ale szukał takich w których się najlepiej czuje, które lubi i najbardziej mu pasują. Padło na lokalny bar Bun Cha Huong Lien, gdzie można zjeść obiad za kilka dolarów. To miejsce bez klimatyzacji, z pewnością pozbawione zachodniego stylu i bez jedzenia przyjaznego cudzoziemcom. To Bourdain zaprosił prezydenta więc chciał, żeby spotkanie odbyło się na jego warunkach, w jego ulubionym otoczeniu. Chciał nakarmić Obamę czymś co sam zje z wielką przyjemnością. Bez wątpienia prezydent USA nigdy nie był i nie będzie (na spotkaniach o randze międzynarodowej) zaproszony w takie miejsce.

Prezydent w jadłodajni

Prezydent przyjechał nieoznakowanym autem w mniejszym kondukcie niż zwykle. Spotkanie było tak tajne, że nawet nie wszyscy członkowie ekipy filmowej realizującej kulinarny program wiedzieli o tym. W rezultacie nawet właścicielka restauracji nie była świadoma kto tego dnia przyjdzie spróbować jej kuchni. 

Problem był oczywiście z Secret Service, które przed każdą wizytą prezydenta Stanów Zjednoczonych powinna sprawdzić miejsce pod względem bezpieczeństwa. Tym razem jednak (jak mówi Ben Rhodes – doradca Obamy) zrobiono wyjątek. Musieliby bowiem  wszystkich klientów baru sprawdzić wcześniej zdradzając w ten sposób rangę nadchodzącego wydarzenia. 

Bez marynarek, z podwiniętymi rękawami koszul Obama i Bourdain usiedli na plastikowych krzesełkach przy dwuosobowym stoliku. W knajpie jest ciasno i niezbyt czysto. Na zdjęciach widzimy, że przy innych stolikach siedzą Wietnamczycy, którzy wydają się być nieświadomi obecności prezydenta USA. Dobrze udają, ponieważ przed restauracją na Obamę czeka uradowany tłum. Byli podekscytowani tym, że prezydent USA nie gardzi takim miejscem – jadłodajnią klasy robotniczej – ich miejscem. 

Rachunek za kolację

Zamówili:
– bun cha – czyli rosół z grillowaną wieprzowiną, makaronem, ziołami i sosem rybnym,
– talerz zieleniny,
– krokiety z owocami morza,
– piwo Hanoi.

Piwo pili bezpośrednio z butelki, a pałeczki do dań wzięli z czerwonego plastikowego kubka, jednego z tych, które stoją na każdym stoliku. Jak zauważył Bourdain prezydent zręcznie manewrował pałeczkami nawet przy lepkim, trudno rozdzielającym się makaronie. 

Wielokrotnie Anthony Bourdain opowiadał, że w czasie kolacji Obama był zrelaksowany, spokojny i dobrze się bawił. Prawdopodobnie przypominało mu to dzieciństwo spędzone w indonezyjskiej Dżakarcie, skąd wspominał uliczne jedzenie. Rozmawiali ze sobą jak ojcowie córek, ale także jak entuzjaści Azji Południowo-Wschodniej. Dyskutowali o życiu i polityce, o wietnamskiej wojnie i o przyszłości ich córek. Z pewnością rozmawiali jak dwaj starzy przyjaciele.
Po kolacji Anthony Bourdain napisał na twitterze: “Niski plastikowy stołek, tani, ale pyszny makaron, zimne piwo Hanoi.” 
Na koniec rachunek za kolację w wysokości 6 dolarów zapłacił Bourdain, ponieważ – jak mówił – chciał zmniejszyć rządowe wydatki.

Bun cha zamiast pho

Następnego dnia spotkali się jeszcze raz, ponieważ mieli przespacerować się po wietnamskim targu. 
W kolejnych dniach wzruszeni mieszkańcy wietnamskiej stolicy zaczepiali na ulicy amerykańskiego szefa kuchni. Dziękowali mu, że jadł wraz z prezydentem bun cha – hanojską specjalność – zamiast pho, czy sajgonek. Że jedli w miejscu zwykłych Wietnamczyków. 
Anthony Bourdain wielokrotnie przejeżdżał do Wietnamu aby kręcić tam swoje kulinarne programu, ponieważ zafascynowany był wietnamską kuchnią i ulicznym jedzeniem.
Kiedy w czerwcu 2018 roku Barack Obama dowiedział się o jego śmierci tak napisał na twitterze: “Niski plastikowy stołek, tani, ale pyszny makaron, zimne piwo Hanoi. Tak zapamiętam Tony’ego. Uczył nas o jedzeniu, ale co ważniejsze, miał zdolności do zbliżania nas. Abyśmy trochę mniej bali się nieznanego. Będziemy za nim tęsknić”. 

Gdzie zjeść w Hanoi

Dziś restauracja Bun Cha Huong Lien jest bardzo oblegana, ponieważ jest wielu amatorów dania Obama Combo – zestawu prezydenta Obamy. Kosztuje 90 000 wietnamskich dongów, czyli niecałe 15 zł. Przy wejściu do knajpy siedzi kelnerka i informuje, na którym piętrze restauracji zwolniły się miejsca. Na jednej z sal za szklaną gablotę stoją plastikowe krzesła i nakryty stół Obamy. Ściany udekorowane są zdjęciami z tego dnia, z dnia, w którym odmieniło się życie właścicieli podrzędnego baru.

Na zakończenie właścicielka restauracji Nguyen Thi Lien powiedziała w wywiadzie dla AFP: „Jego obecność w naszej restauracji była wielkim zaskoczeniem dla całej mojej rodziny, ponieważ nie mogła sobie tego wyobrazić, nawet w snach”.

Lokalizacja:  24 Lê Văn Hưu, Phan Chu Trinh, Hai Bà Trưng, Hà Nội, Wietnam
Współrzędne:  21°01’04.9″N 105°51’13.9″E
Godziny otwarcia:  08.00-20.30

Autorami części zdjęć są:  Maciek i Marek

Przeczytaj więcej o Wietnamie:

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *